Pierwsza rocznica śmierci Zbigniewa Wodeckiego

Magdalena Możdżonek
23.05.2018 09:35

ALBERT ZAWADA

Ciężko w to uwierzy ale od śmierci Zbigniewa Wodeckiego minął już rok. Twórcę takich przebojów jak "Pszczółka Maja", "Chałupy Welcome to" czy "Zacznij od Bacha" już nigdy nie usłyszymy na żywo. Muzyk zostawił po sobie ostatnią pamiątkę.

Ostatni album „Dobrze, że jesteś”  trafi dziś na sklepowe półki. Płyta składać się będzie z niedokończonych utworów Zbigniewa Wodeckiego z udziałem między innymi Kayah, Kuby Badacha, Sławka Uniatowskiego, Andrzeja Lamperta, Junior Robinson i Beaty Przybytek.

Na YouTube możemy zobaczyć wzruszający teledysk do piosenki „Chwytaj dzień”

 

Kayah o klipie:

Stworzyliśmy do singla piękny teledysk, w którym moja postać jest tłem do wzruszających ujęć z życia Zbigniewa, to uroczy i bardzo wzruszający obrazek. To piękna kompozycja Zbyszka, jak na Wodeckiego przystało, wielce melodyjna i jakaś niedzisiejsza, bajkowa… Mam nadzieję, że wszystkim słuchaczom udzieli się ta niesamowita atmosfera, która towarzyszyła nam przy pracy nad tą piosenką, i refleksja, że nic nie jest dane nam na zawsze, dlatego warto żyć chwilą. Klarujmy zatem wina swe! I chwytajmy dzień!

Zbigniew Wodecki odszedł od nas zbyt wcześnie. Zmarł 22 maja ubiegłego roku w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie. 8 maja muzyk przeszedł udar mózgu i przebywał przez dwa tygodnie w stanie śpiączki. 

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA