Pracownik (nie)idealny? O robocie, którego zwolniono z pracy

Gabriela Polak
29.01.2018 09:10
Pracownik (nie)idealny? O robocie, którego zwolniono z pracy/YouTube.com

Pracownik (nie)idealny? O robocie, którego zwolniono z pracy/YouTube.com (YouTube.com)

Tydzień. Dokładnie tyle robot zwany Fabio przepracował w jednym z edynburskich sklepów. Choć można by pomyśleć, że sztuczna inteligencja to idealny kandydat na pracownika w supermarkecie, to jednak szybko prawda okazała się (bardzo) brutalna.

W Szkocji działa pewien supermarket Margiotta, ale nie jest to zwykły sklep, to właśnie w nim pracuje… robot. Dokładniej jednak rzecz biorąc: pracował. Fabio na początku spisywał się wręcz doskonale – nawiązywał kontakt z klientami, rozmawiał, opowiadał dowcipy, a nawet potrafił przybijać piątki. Lubił się również przytulać. Jego błyskotliwa kariera jednak szybko zakończyła się zwolnieniem, bo – jak się okazuje – sprzedawcą nie był już tak dobrym.

Na początku Fabio miał pomagać klientom w znalezieniu produktów. Wiedział, gdzie się znajdują, ale nie tak, jak powinien. Kiedy pytano go o położenie piwa, odpowiadał dość groteskowo: jest w dziale z alkoholem. Według jego pracodawców, robot miał dokładnie wskazywać ich lokalizację, jednak przez sklepowy hałas, Fabio nie był w stanie zrozumieć pytań i nie udzielał prawidłowych odpowiedzi.

 

To nic. Kierownictwo dało mu kolejną szansę – tym razem robot miał oferować klientom próbki wieprzowiny, ale i z tym nie był w stanie sobie poradzić. Odwiedzający  supermarket skutecznie omijali kącik Fabio, który w zaledwie kwadrans przekonał do siebie zaledwie dwóch klientów, podczas gdy człowiek – dwunastu. Pracodawcom nie pozostało więc nic innego, jak wręczyć robotowi wypowiedzenie z pracy. Jak zareagował? Zapytał właściciela sklepu, Franco Margiottę, „czy jest na niego zły?”.

Pojawienie się Fabio w sklepie nie było przypadkowe. Był to eksperyment Laboratorium Interakcji działającego na uniwersytecie Heriota Watta.

Zobacz także

POLECANE RADIA