Sławomir i jego wielki sukces w Zakopanem

Mateusz Mochnaczewski
25.01.2018 12:52
Sławomir, czyli Sławomir Zapała (fot. materiały prasowe)

Sławomir, czyli Sławomir Zapała (fot. materiały prasowe) (Sławomir, czyli Sławomir Zapała (fot. materiały prasowe))

To był bardzo dobry rok dla pioniera rock polo. Artysta nie tylko w końcu wdarł się do muzycznego show-biznesu, ale stał się ulubieńcem Polaków. Jego utwór "Miłość w Zakopanem" to niekwestionowany hit zeszłego roku, dzięki któremu Sławomir został milionerem!

Ten rok należał do niego... Sławomir Zapała to artysta nietuzinkowy i najlepszy antydepresant w jednym. Autentyczny, żywiołowy, zawsze uśmiechnięty. Taki jest twórca najpopularniejszego utworu ostatnich miesięcy, którym rozkochał w sobie całą Polskę. Słuchają go wszyscy. Nawet Ci, którzy twierdzą, że gardzą disco polo, czy też, jak należałoby powiedzieć w tym przypadku, rock polo

Sławomir i jego „Miłość w Zakopanem”

Jeszcze kilka lat temu, Sławomir był zwykłym szarym człowiekiem z wielkimi ambicjami. Początkowo chciał zostać aktorem... Udało mu się nawet zagrać, w kilku polskich produkcjach. Były to jednak role epizodyczne, a Sławomir chciał czegoś więcej. Postanowił więc spróbować swoich sił w USA, gdzie stawiał pierwsze kroki w branży muzycznej, grając w niewielkich barach i restauracjach. Tam też poznał swoją przyszłą żonę, z którą w końcu wrócił do Polski, by już wkrótce zostać gwiazdą rock polo. W 2015 roku ukazał się jego pierwszy singiel. „Megiera” praktycznie z miejsca stała się hitem i otworzyła przed artystą drzwi, do polskiego show-biznesu. Jednak prawdziwa sława, przyszła wraz z wydaniem innego numeru... „Miłość w Zakopanem” ujrzała światło dzienne w kwietniu 2017 roku i z całą pewnością zapewniła Sławomirowi muzyczną nieśmiertelność. Zwłaszcza po wielkim sukcesieSylwestra Marzeń”...

 

Sławomir i jego sylwester w Zakopanem

Podczas grudniowej imprezy TVP, główną gwiazdą wieczoru miał być Luis Fonsi. Jego „Despacito” to niekwestionowany hit zeszłego roku i jeden z największych w ostatnich latach. Sylwestrowy koncert pokazał jednak, że od portorykańskiego gwiazdora, Polacy wolą swojskiego Sławomira i jego „Miłość w Zakopanem”, który zrobił prawdziwą furorę. Mówiąc szczerze wcale nas to nie dziwi... Przystojny, zdolny, sympatyczny i przede wszystkim nasz... Gwiazda Rock Polo ma w sobie niewątpliwy urok i magnetyzm, którym trudno się oprzeć. Ponadto jest autentyczny i uczciwy, czego nie do końca można o powiedzieć o Panu „Playbacito”.

 

Sławomir ma już plany na przyszłość

Sławomir to człowiek, który w życiu zawodowym osiągnął już wszystko. Teraz przyszła pora, na sferę prywatną. Od pełni szczęścia i spełnienia jako mężczyzna, gwiazdę rock polo dzielą zaledwie dwa kroki. Piosenkarz chce teraz zbudować wymarzony dom i zasadzić drzewo. Oby tylko wielka sława nie uderzyła mu do głowy, a miejsce poczciwego Golfa III, już niedługo zajęło wypasione BMW lub Audi?

 
Zobacz także

POLECANE RADIA