Mandaryna wraca na scenę!

Mateusz Mochnaczewski
12.01.2018 12:11
Mandaryna

Mandaryna (fot.Youtube/MandarynaVEVO)

Była partnerka Michała Wiśniewskiego i autorka kultowego przeboje "Every Night", postanowiła przypomnieć o sobie swoim fanom. Artystka ma już zaplanowane dwa występy, które odbędą się na przełomie stycznia i lutego. Na razie nie wiadomo, czy Mandaryna planuje wydanie nowego albumu.

Fenomen XXI wieku, który wspominamy do dnia dzisiejszego. Jedni z uśmiechem na twarzy, drudzy raczej z zażenowaniem i pogardą. Mandaryna zaczęła swoją wielką karierę już przeszło 15 lat temu. Publiczność mogła ją poznać bliżej, jako tancerkę w zespole Ich Troje oraz partnerkę jego założyciela, Michała Wiśniewskiego. Jednak to rok 2004 był prawdziwym przełomem w jej karierze oraz swoistą przepustką do muzycznej i celebryckiej nieśmiertelności...

Mandaryna – styl, muzyczny sznyt i „Every Night”

Swoim muzycznym debiutem, Marta Wiśniewska wywołała nie lada zamieszanie. Był rok 2004, kiedy po raz pierwszy usłyszeliśmy jej wokalny talent, któremu, póki co, nie udało się dorównać żadnej artystce. „Here I Go Again” to numer dobrze znany, wszystkim fanom hard rockowej kapeli Whitesnake. To właśnie dzięki niemu, Mandaryna znalazła się na świecznikach wszystkich Polaków, którzy z jednej strony byli nią zachwyceni (tę grupę stanowili głównie nastolatkowie), z drugiej zaś uznali ją za szczyt kiczu i muzycznej patologii. Ale prawdziwie pięć minut piosenkarki, miało dopiero nadejść...

 

Sukces krążka „Mandaryna.com” sprawił, że już rok później artystka została zaproszona na festiwal TOP Trendy 2005. Rzecz jasna, Mandaryna miała wystąpić przed publicznością, wykonując swoje największe przeboje „na żywo”. Był to chyba pierwszy i zarazem ostatni raz, kiedy jej fani mogli usłyszeć numer „Every Night” bez playbacku. Występ byłej studentki Elżbiety Zapendowskiej, okazał się całkowitym niewypałem i wywołał istną burzę w mediach. Sami zresztą zobaczcie dlaczego...

 

Mandaryna i jej nowy album „Ugly Man”

Po niewątpliwej wpadce, Mandaryna kontynuowała swoją karierę. Jej ostatni jak na razie krążek, ukazał się w 2009 roku. Trzy lata później artystka wypuściła singiel „Bring the Beat”, który podobnie jak wspomniana płyta, przeszedł bez większego echa. Brak sukcesu przyczynił się do decyzji artystki, o zakończeniu kariery muzycznej i skupieniu się na nauce tańca. W późniejszych wywiadach Mandaryna obiecała, że już nigdy nie wróci na scenę... Cóż... Najwyraźniej zmieniła zdanie, bo już pod koniec stycznia wystąpi we wrocławskim klubie Hah, a kilka dni później w krakowskim Hush Live. Artystka ma też podobno w planach wydanie nowego krążka, którego roboczy tytuł to „Ugly Man".

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA