Wieloryb na brzegu Wisły. Skąd się tam wziął?

Sandra Zakrzewska
08.12.2017 14:43
'Wieloryb Kaszalot' na plaży Poniatówka. Happening mający zwrócić uwagę na niszczenie ekosystemów i zanieczyszczenie wód. Warszawa, 8 grudnia 2017

'Wieloryb Kaszalot' na plaży Poniatówka. Happening mający zwrócić uwagę na niszczenie ekosystemów i zanieczyszczenie wód. Warszawa, 8 grudnia 2017 (Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

Od rana na brzegu Wisły przy moście Poniatowskiego można zobaczyć.wieloryba. Ten niecodzienny widok wzbudza ogromne zainteresowanie mieszkańców i policji.

Ogromny wieloryb leżący na brzegu Wisły to niecodzienny widok. Nic więc dziwnego, że na miejscu szybko zebrał się tłum gapiów pragnących jako pierwsi rozwiązać zagadkę tajemniczego pojawienie się ssaka w centrum stolicy.

Wieloryb przypłynął Wisłą?

O zadziwiającym znalezisku jako pierwszy poinformował na swoim fanpage’u Przekrój.

„W Warszawie, na brzegu Wisły przy „Poniatówce” leży wieloryb (prawdopodobnie kaszalot). Ma ponad 15 metrów długości. Na miejsce przyjechali naukowcy. Chodzą pogłoski, że w Wiśle może pływać jeszcze jeden wieloryb”. Wiadomość szybko obiegła media i zwierzę stało się obiektem zainteresowania mieszkańców Warszawy i stołecznej policji. Wiele osób chciało zobaczyć zwierzę na własne oczy i przybyło na plaże przy moście Poniatowskiego.

Szybko się okazało, że obecność sztucznego ssaka jest elementem akcji promocyjne kwartalnika. „Zwierzę” przybyło do Polski w nocy z 7 na 8 grudnia, a opuści nasz kraj w niedzielę wieczorem. Wieloryb jest własnością kolektywu Captain Boomer i został wypożyczony na czas akcji.

Wieloryb symbolem kolejnych imprez w stolicy

To jednak nie koniec wydarzeń, które akcja z wielorybem leżącym na brzegu Wisły promuje. Jutro w CSW odbędą się warsztaty zatytułowane „W cieniu wieloryba” oraz impreza pod hasłem „Kaszalot party. Oba wydarzenia zostały objęte patronatem kwartalnika.

Warto pamiętać, że wieloryby leżące nad brzegami rzek w wielkich miastach to nie nowość. Podobna akcja miała niedawno miejsce nad Sekwaną, gdzie wszystko okazało się być inicjatywą belgijskich artystów i ekologów z grupy Captain Boomer. Ta akcja miała na celu zwrócenie uwagi na zanieczyszczenie środowiska, które później może prowadzić do wymierania wielu gatunków ssaków.

Więcej o:
Zobacz także

POLECANE RADIA