Eminem prezentuje kolejny numer z płyty "Revival"

Mateusz Mochnaczewski
08.12.2017 12:16
Eminem dissuje Donalda Trumpa

Eminem dissuje Donalda Trumpa (youtube.com)

"Untouchable" to drugi singiel, promujący najnowsze wydawnictwo amerykańskiego rapera. Eminem pokazał też okładkę płyty, która z pewnością nie spodoba się prezydentowi Stanów Zjednoczonych, Donaldowi Trumpowi.

Eminem i jego muzyczne „Revival”

Do premiery najnowszego krążka, jednego z największych raperów w historii, pozostał zaledwie tydzień. „Revival” trafi na półki sklepowe już 15 grudnia. To z pewnością szczególny dzień, dla wszystkich fanów Amerykanina, którzy musieli czekać aż cztery lata, na jego artystyczny comeback. Jedni powiedzą, że to dużo, inni zaś stwierdzą, że w przypadku muzycznych ikon, można czekać nawet dłużej. Sam Eminem jest chyba świadom tego, że trochę na siebie czekać kazał. Raper postarał się o to, aby jego dziewiąty studyjny krążek, był wyjątkowy. W pracach przy „Revival”, udział brali najpopularniejsi obecnie artyści. Wśród plejady gwiazd, znaleźli się Beyoncé, Ed Sheeran, Alicia Keys, X Ambassadors, Skylar Grey, Kehlani, P!nk i Phresher, którzy zadbali o to, aby cierpliwość fanów Eminema, została wynagrodzona.Więcej na ten temat, możecie przeczytać tutaj.

Eminem w „Untouchable” uderza w USA 

W zeszłym miesiącu, Eminem zaprezentował pierwszy singiel, promujący krążek „Revival”. „Walk On Water”, nagrany z Beyoncé, to swoista spowiedź rapera, który cały czas obawia się, że nie będzie w stanie dorównać numerom, dzięki którym zasłynął w muzycznym showbiznesie.

Teraz Eminem udostępnił kawałek „Untouchable”, który ma zupełnie inny charakter i wydźwięk. To rozprawa, która ma na celu wytknięcie tego, co artysta uważa za najgorsze w swoim kraju. Eminem wspomina o m. in.: policji, która jego zdaniem jest zbyt brutalna i notorycznie nadużywa swoich praw, oraz wszechobecnym rasizmie i braku równości.

 

Eminem krytykuje politykę Stanów Zjednoczonych

Razem z nowym singlem, Amerykanin zdecydował się, zaprezentować okładkę płyty „Revival”. Nie pozostawia ona żadnych wątpliwości, że krążek jest kolejnym atakiem na Donalda Trumpa, za którym Eminem – mówiąc dość łagodnie – nie przepada.

Eminem 'Revival' coverEminem 'Revival' cover www.facebook.com/eminem/photos

Oto jeden z najsłynniejszych dissów artysty, skierowanych w stronę obecnego prezydenta USA.

Powinniśmy docenić Obamę, bo to co mamy teraz, to kamikadze, który prawdopodobnie rozpęta nuklearny holokaust. A kiedy dramat się rozpocznie, on będzie w swoim zatankowanym samolocie czekał, aż całe to gówno się skończy, oblatując świat dookoła, dopóki nie ustanie bombardowanie – zwraca uwagę na konflikt z Koreą Północną Eminem.
On jest znudzony tragediami w Portoryko i reformą broni dla Nevady, wolałby pewnie wdać się w jakąś burzę na Twitterze – dodał w swoim dissie.
 

Jak widać Eminem, nie tylko nie przepada za Trumpem, ale wręcz pała do niego szczerą nienawiścią. Trudno zatem dziwić się, że na jego nowej płycie, "Revival", pojawią się wątki polityczne. W końcu muzyczny manifest, to dla artysty najlepszy sposób, na wyrażenie niezadowolenia i ubolewania nad losem własnego kraju.

Zobacz także

POLECANE RADIA