Fani nie pozostali obojętni na los Dody. Zbiorą dla niej pieniądze...

Mateusz Mochnaczewski
23.11.2017 14:26
Doda ma wielkich fanów, którzy zawsze staną za nią murem... Zwłaszcza, gdy sami mogą nieźle na tym wyjść!

Doda ma wielkich fanów, którzy zawsze staną za nią murem... Zwłaszcza, gdy sami mogą nieźle na tym wyjść! (tuba.pl)

Życie celebryty tanie nie jest. Zwłaszcza jeśli popadnie się w konflikt z prawem. Dorota R. należy do tych gwiazd, które dość często muszą tłumaczyć się, ze swoich "wybryków". Piosenkarka może jednak liczyć na swoich fanów, którzy zawsze staną za nią murem. Jednym z nich, okazali się właściciele lubelskiego klubu, którzy postanowili zorganizować dla niej wielką zbiórkę. Tylko czy aby na pewno jest to akt dobrej woli?

Zbieram na wypiskę dla Doroty... Taki oto fanpage, pojawił się na facebooku, po tym jak do mediów trafiła informacja, o zatrzymaniu polskiej wokalistki Doroty R. Wyraźnie poruszeni i zasmuceni tym faktem włodarze klubu "Dom Kultury" w Lublinie, nie mogli pozostawić jej samej. W obawie o zdrowie psychiczne swojej idolki oraz jej fanów, postanowili wesprzeć ich w tym trudnym okresie, organizując wydarzenie, którego motywem przewodnim będzie nie kto inny, jak słynna piosenkarka i członkini zespołu Virgin.  Warto podkreślić, że, oprócz wielu innych atrakcji, podczas wieczoru z Dodą, dojdzie także do zbiórki na tzw. wypiskę, czyli pieniądze, dzięki którym piosenkarka będzie mogła wieść godne życie zza więziennych krat i pozwolić sobie na nieco luksusu. Cóż... W końcu każdy ma prawo do niewielkich zakupów. Nawet skazana! Tym bardziej, że brak takich wygód, mógłby całkowicie zrujnować życie gwiazdy. A tego fani Doroty R., z pewnością by nie chcieli. Jednak owa wypiska, kryje za sobą drugie dno, które z altruizmem i chęcią niesienia pomocy, ma niewiele wspólnego.

Los naszej Gwiazdy nie jest nam obojętny! Wiadomo na pewno, że pobyt w więzieniu, źle wpływa na zdrowie fizyczne i psychiczne każdego. zapraszamy wszystkich chętnych, którzy hojnymi datkami, wspomogą naszą zbiórkę.$$$$ - czytamy na fanpage'u.

Skandal sposobem na zarobienie pieniędzy

Jak widać zamiast faktycznie zbierać pieniądze, np. dla naprawdę potrzebujących, których zimą jest jeszcze więcej, organizatorzy wolą dbać o własny interes i kuć żelazo póki gorące. I w zasadzie nie można mieć do nich oto pretensji. O Dorocie R. zrobiło się głośno, a właściciele klubu wpadli na genialny pomysł, aby pod przykrywką pomocy celebrytce, wypromować swój lokal i, mówiąc wprost, zarobić nieco grosza. Chcieli być na czasie, dlatego stworzyli wydarzenie. Zaprosili do klubu fanów Dody, którzy będą mieli okazję, opłakiwać tragiczny los swojej idolki razem. Będą mogli nie tylko porozmawiać, czy przypomnieć sobie jej największe hity, ale przede wszystkim utopić swoje smutki w alkoholu, który rzecz jasna darmowy nie będzie. Ale to nie wydane pieniądze będą dla nich najważniejsze... Bo przecież to wspaniała okazja, aby w tych trudnych chwilach nie być osamotnionym i wspierać bractwo Doroty R., jak i ją samą. W tej sytuacji i wilk będzie syty, a i naiwna owca pozostanie cała. Sprytne i bardzo oryginalne... Miało być zabawnie, z przymrużeniem oka, a wyszło absurdalnie i dość niesmacznie...

Dorota R. na wolności, ale pod stałą "ochroną"

Przypomnijmy, że Dorota R. została zatrzymana wczoraj rano, przez funkcjonariuszy stołecznej policji. Artystka została przewieziona ze swojego mieszkania na warszawskim Mokotowie, do Prokuratury Okręgowej, gdzie złożyła obszerne wyjaśnienia, w sprawie domniemanego nękania swojego byłego partnera, Emila Haidara. Dorota R. miała zmuszać mężczyznę, do m. in.: wycofania wniosku o jej ściganie w postępowaniu karnym oraz cofnięcia wniosków o wszczęcie postępowania egzekucyjnego przeciwko niej. Artystka została wypuszczona za kaucją. Sąd zastosował wobec niej środek zapobiegawczy, w postaci dozoru policji i zakazu opuszczania kraju. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.

Więcej o:
Zobacz także

POLECANE RADIA