Backstreet Boys. Jeden z muzyków znanego boysbandu został oskarżony o gwałt

Małgorzata Sawa
23.11.2017 13:16
Backstreet Boys

Backstreet Boys (mat. prasowe)

Backstreet Boys był jednym z najpopularniejszych zespołów w latach 90. Kto oskarża jednego z muzyków tej słynnej grupy?!

Harvey Weinstein, Kevin Spacey, Steven Seagal...- lista znanych ze świata show-biznesu, którzy zostali oskarżeni o przemoc seksualną jest coraz dłuższa. Niedawno dołączył do niej Nick Carter. Melissa Schuman, była piosenkarka z popowego zespołu, Dream oskarża go o gwałt. Do całego zdarzenia miało dojść w apartamencie muzyka, do którego Melissa została  zaproszona wraz z przyjaciółką.

Nick Carter - inna twarz dawanego idola nastolatek

Nick Carter i Melissa Schuman, poznali się na planie filmu w 2002 roku. Wschodzące gwiazdy show-biznesu miały ze sobą dobre relacje. Pewnego dnia młoda wokalistka została zaproszona do apartamentu gwiazdora. Gry wideo i wspólną rozmowę miała przerwać propozycja Cartera. Piosenkarz zaproponował wokalistce, by ta posłuchała jego nowych piosenek,w tym celu udali się we dwoje go gabinetu muzyka. W pewnym momencie Nick zaczął całować dziewczynę, zdjął jej spodnie i zmusił do seksu oralnego.

Był silniejszy i większy niż ja. Nie miałam z nim szans. Nie mogłam się stamtąd wydostać. Nie było też szans na to, by ktoś mógł mi udzielić pomocy

W swojej publikacji na blogu Shuman podkreśla również, że wielokrotnie protestowała i nie chciała, by Nick Carter jej dotykał. Słowa wokalistki jednak nie przynosiły skutku. Później muzyk zespołu Backstreet Boys miał rzucić piosenkarkę na łóżko i odbyć z nią stosunek. Po całym wydarzeniu Melissa miała być jeszcze nękana telefonami przez młodego gwiazdora.

Nick CarterNick Carter Screen z Youtube.com/ Bulls

Nierówna walka gwiazd

Był bogaty, sławny i uwielbiany przez miliony... Melissa twierdzi, że jej walka już od samego początku była skazana na porażkę. Członkini zespołu Dream opowiedziała o całym zajściu swojemu menadżerowi. Nils Larsen obiecał na początku, że pomoże jej w tym, by Carter został ukarany... Ale później zmienił zdanie, tłumacząc, że piosenkarz znanego boysbandu ma znakomitych prawników i cała batalia sądowa nie wpłynie dobrze na wizerunek młodej wokalistki. Do tego, wspomniał, że ktoś jeszcze może oskarżyć ją o to, że próbuje zdobyć sławę kosztem znanego muzyka. Po całym incydencie powstał utwór ''There for me''. Ofiara nie musiała spotykać się z oprawcą, ponieważ ich wokale zostały nagrane w dwóch osobnych studiach.

 

#MeToo - to dlatego...

Melissa Schuman twierdzi, że do opublikowania tego wyznania przekonała ją akcja #metoo, od której rozpoczęła się cała afera związana z przemocą seksualną w świecie show- biznesu. ''Byłam załamana i zmęczona'' - pisze. Wokalistka twierdzi, że cała zajście mocno wpłynęło na jej karierę. Przez lata musiała walczyć z traumą. Dziś sama namawia ofiary przemocy seksualnej do tego, by nie ukrywać swoich oprawców.Co na temat zarzutów  twierdzi Nick Carter?

Teraz, prawie dwie dekady później,  słyszę te oskarżenia po raz pierwszy. Opisywane przez Melissę Schuman wydarzenia są wbrew mojej naturze i moim wartościom. Nigdy nie zrobiłbym nikomu krzywdy" - oświadcza Nick Carter

Nick Carter należał do jednego z najsłynniejszych amerykańskich boysbandów na świecie. Grupa Backstreet Boys  odniosła wielki sukces komercyjny. Zespół powstał w 1993 roku. ''Everyboody'', ''I Want It  That Way''  oraz ''As Long As You Love Me'' to m.in. najbardziej znane utwory tego amerykańskiego boysbandu.

 

Uważacie, że Nick Carter mógł zachować się tak skandalicznie?!

POLECANE RADIA