Muchy - Notoryczni debiutanci: młodzieńczy i luzacki klimat

08.04.2010 14:47
Muchy - Notoryczni Debiutanci

Muchy - Notoryczni Debiutanci (Muchy - Notoryczni Debiutanci - okładka płyty)

Kiedy wszyscy wokół nazywają Twój zespół największą nadzieją polskiego indie-rocka, można, delikatnie rzecz biorąc, lekko się zestresować i nie wytrzymać presji związanej z faktem, że wydajesz właśnie drugi w swojej karierze album, będący następcą świetnie przyjętego debiutu. Poznański zespół poradził sobie jednak z tym zadaniem znakomicie, udowadniając, że ich twórczość ma szansę pozostawić trwały ślad w historii polskiej muzyki.

Ok, można im zarzucić wiele: że kopiują i przekładają na nasz rodzimy język, najmodniejsze na zachodzie dźwięki, że bywają irytująco naiwni a ich grupa docelowa nie opuściła jeszcze licealnych murów, że momentami są nudni i pretensjonalni. No niby tak, ale jedno trzeba im przyznać, mają chłopaki talent do pisania piosenek. Przebojowych piosenek. "Notoryczni debiutanci" wręcz od tej przebojowości kipią. "Fototapeta" czy "Najważniejszy dzień" doczekały się swoich godnych następców, w postaci rozpędzonego i pogodnego "Przesilenia", nasiąkniętych melancholią "Rekwizytów" czy, zagranego na modłę Modest Mouse, utworu tytułowego. Trzeba powiedzieć sobie jasno, płyta nie zaskakuje niczym nowym. Podobnie jak debiutanckie wydawnictwo, napędzana jest przez szybkie, gitarowe, popowe melodie, osadzone w brytyjskim klimacie. Nie ma mowy o żadnym kombinowaniu czy eksperymencie. Całość brzmienia została może przyozdobiona smutniejszą i refleksyjną nutą, jednak podstawa pozostała nienaruszona. Trochę szkoda, bo kto wie, co by było, gdyby Muchy zdecydowały się polecieć tym razem trochę w innym, niż spodziewany kierunku. Z drugiej strony, ciężko posądzać ich o asekuranctwo czy tchórzostwo. Muzycy robią po prostu to, co umieją najlepiej i co przynosi im spory, jak dotąd sukces. Są też dojrzalsi i mądrzejsi, to słychać w muzyce i tekstach Michała Wiraszko, które trzymają naprawdę wysoki poziom i zawierają kilka celnych uwag na temat otaczającej nas rzeczywistości.

"Notoryczni debiutanci" wciągają od pierwszego przesłuchania swoim młodzieńczym i luzackim klimatem. Potencjał Much nie został zmarnowany, ale zarazem nie został też przesadnie wyeksploatowany. Mam dziwne wrażenie, że ta kapela nie powiedziała ostatniego słowa i na trzecim krążku jeszcze nas czymś bardzo pozytywnym zaskoczy. Obym się nie mylił.

Kamil Downarowicz

Więcej o:

POLECANE RADIA