Florence uniosła Stodołę

08.03.2010 12:31
Florence And The Machine w Warszawie

Florence And The Machine w Warszawie (Fot . Albert Zawada / Agencja Gazeta)

W sobotni wieczór warszawska Stodoła była siedzibą wiosny - na scenie z wieloma kwiatowymi motywami szalała charyzmatyczna wokalistka Florence Welch ze swoim zespołem Florence And The Machine. Publiczność dała się totalnie porwać młodej Brytyjce.

Klub wypełniony był po brzegi i prawie dwutysięczny chór gardeł, śpiewający z artystką każdy utwór, robił duże wrażenie. Również na Florence, która kilkukrotnie powtarzała, że to najlepsza publiczność na całej europejskiej trasie. Wzruszenie parę razy sprawiało, że przestawała śpiewać i po prostu pozwalała ludziom krzyczeć i klaskać. Wyjątkowo, tym razem Polacy udowodnili, że potrafią klaskać nie tylko na raz i rytm wybijany przez nich rękami sprawdzał się idealnie.

 

Dość o publiczności, bo sama Florence i jej Maszyna również imponowali. Przede wszystkim głos o niezwykłej mocy ani przez chwilę nie pozostawiał wątpliwości, że mamy do czynienia z jedną z najlepszych wokalistek młodego pokolenia. Welch świetnie odnajduje się zarówno w balladach ("I'm Not Calling You a Liar"), jak i w kawałkach o czystej, punkowej energii ("Kiss With a Fist" lub "Dog Days Are Over"). Już od pierwszych chwil na scenie przyciąga uwagę, nie oszczędza energii, skacząc, biegając i grając na bębnie ustawionym przy jej mikrofonie. Jej możliwości można też zobaczyć w takich utworach, jak "Drumming Song", czy "Rabbit Heart". Niesamowity aplauz wywołał oczywiście zaśpiewany na bis cover, "You've Got The Love".

Pozostaje nam wierzyć, że Florence dotrzyma obietnicy i już wkrótce ponownie zobaczymy ją w Polsce. Mamy też nadzieję, że przywiezie wtedy nieco więcej materiału niż tym razem, bo pracuje właśnie nad drugim albumem.

Jeśli macie ochotę poczuć atmosferę sobotniego koncertu, to TUTAJ znajdziecie bootleg ze Stodoły.

KR

Więcej o:

POLECANE RADIA