Opener 2010: kolejna para wykonawców

22.01.2010 07:08
Tinariwen

Tinariwen (Tinariwen, fot.mat.prasowe)

Poznaliśmy kolejną dwójkę Open'erowych wykonawców. Po headlinerach przyszedł czas na wykonawców pozostałych scen: Mando Diao i Tinariwen.

Na początek słowo od Mikołaja Ziółkowskiego z Alter Art:

Po ogłoszeniu dwóch wielkich headlinerów festiwalu: Pearl Jam i Kasabian, a także otrzymaniu European Festival Award za Best Major Festival - inne, ale równie ważne oblicze Open'era. Zespół, który być może nie zapełnia stadionów i aren, ale to muzyczna perełka ostatnich lat, to zespół który niedawno otrzymał nagrodę wpływowego brytyjskiego magazynu Uncut za najlepszy album 2009 wygrywając między innymi z Kings of Leon i Animal Collective. Bardzo staraliśmy się, aby to właśnie ten zespół rozpoczął prezentację World Stage tegorocznej edycji Open'era. Panie i Panowie - głos pustyni i  duma Tuaregów - Tinariwen.
A do tego energia i żywiołowość, której nie może zabraknąć na żadnym festiwalu. Długo oczekiwani Szwedzi, którzy w Polsce jeszcze nigdy nie występowali, ale udało im się zgromadzić już bardzo liczne grono fanów - Mando Diao.
Tinariwen

Mówi się, że każdy Tuareg między Tamanrasset a Niamey, między Timbuktu a Ghat jest członkiem zespołu. Struktura Tinariwen jest otwarta i bardziej podobna do społeczności niż zespołu muzycznego. W 2001 roku o grupie stało się głośno za sprawą występów na niesamowitym festiwalu na pustyni, którego byli gwiazdą, a także dzięki występom na WOMAD i Roskilde. Europę zdobyli unikalnym połączeniem elektrycznego bluesa z tradycyjną muzyką Nomadów. Do tej pory nikt nie połączył tak różnych kultur w tak zrozumiały i przyswajalny sposób. Słuchając ich nagrań uzyskujemy potwierdzenie, że niezależnie od szerokości geograficznej pod którą żyjemy uczucia takie, jak smutek czy tęsknota odczuwane są w podobny sposób i nie ma znaczenia, jak nazywa się muzykę przy której o nich się śpiewa.

Tinariwen zagrali w Europie, Ameryce, Japonii i Australii ponad 700 koncertów, pojawiając się na takich festiwalach jak Glastonbury (gdzie w 2009 roku zagrali na głównej scenie), czy Coachella. Ich płyty znakomicie się sprzedają, ale co najważniejsze - są oni niezwykle wpływowym zespołem. Do inspiracji i fascynacji ich twórczością przyznają się tacy artyści jak Chris Martin, Bono, Thom Yorke, czy TV On The Radio. Ich twórczość nagradzana jest w różnych zakątkach świata (zdobyli m.in. BBC Award for World Music i Praetorius Music Prize), dlatego nie dziwi fakt, że ich ostatni, czwarty album pt. "Imidiwan: Companions" nagrywany w piaskach malijskiej pustyni, znalazł się w wielu podsumowaniach najlepszych płyt 2009, a także zdobył prestiżową nagrodę Uncut Music Award za najlepszy album ubiegłego roku, pokonując takich artystów jak Kings of Leon, Animal Collective, Bob Dylan, czy Grizzly Bear.

Mando Diao

Pochodząca z Borlänge w Szwecji formacja Mando Diao, to obecnie jeden z bardziej znanych kontynentalnych zespołów rockowych, który odnosi też sukcesy na trudnym rynku brytyjskim. Ich pierwszy album pt. "Bring'Em In" został wydany w 2002 roku i był świetnie przyjęty przez szwedzką publiczność pokrywając się złotem, a następnie ukazał się też innych krajach. Od tego momentu toczy się międzynarodowa kariera Mando Diao.

Zespół wydał do tej pory pięć albumów studyjnych. Ostatni z nich pt. "Give Me Fire" będący wynikiem współpracy z producentami hiphopowymi przyniósł odświeżenie brzmienia i nową energię, a także chwytliwe melodie - wystarczy tylko posłuchać ich popularnego singla "Dance With Somebody".

 

 

KR/mat.prasowe

POLECANE RADIA