Talenty, które odkryła Kayah! RANKING

A
09.11.2009 16:10

fot. Kayax, kapif

Wytwórnia Kayax, której współwłaścicielką i twarzą jest Kayah, wydała w ostatnich latach kilka świetnych płyt młodych i zdolnych artystów. Dzięki niej usłyszeliśmy między innymi o Marii Peszek, Krzysztofie Kiljańskim czy zespole Zakopower. Czy o promocję wszystkich artystów gwiazda zadbała jednakowo? Oto subiektywny ranking największych odkryć Kayah i jej wytwórni!

 

Oto subiektywny ranking największych odkryć Kayah i jej wytwórni:

 

5. Maria Peszek

 Maria na początku była fajna, ale ostatnio nawaliła i pozostała już tylko Awaria. Jej pierwsza płyta "Miasto Mania" była prawdziwym wydarzeniem. Panna Peszek wprowadziła na polską scenę nową jakość. Niestety, drugim krążkiem Marysia znacznie obniżyła loty. Stała się kiczowata i grafomańska. W przeciwieństwie do pierwszej płyty, na drugiej wielkiej sztuki nie dostrzegam. Banalne metafory, zero tekstów, nad którymi można pomyśleć i poszukać drugiego dna, sprawiły, że w ogóle nie wracam do tej płyty.

Żenująca stała się nachalność i ciśnienie Marii na budzenie kontrowersji - proste erotyczne teksty, pokazywanie gołego tyłka w okładce płyty i występowanie w męskich majtkach... Zacząłem zastanawiać się, czym różni się Maria Peszek od Dody - niewiele przyszło mi na myśl.

Wysokie piąte miejsce przypada Marysi jedynie z powodu sukcesu komercyjnego, który osiągnęła.

 

 

4. Zakopower

Wydawałoby się, że moda na góralskie brzmienie minęła po sukcesach Golec uOrkiestry i projekcie Kayah&Bregovic. A jednak, pierwszy singiel zespołu Zakopower "Kiebyś Ty" stał się przebojem. Zdobył nawet nagrodę jury opolskiego konkursu Premier. Sukcesem okazało się połączenie muzyki z Podhala z nowoczesnymi brzmieniami i przystojny lider.

Wokaliście zespołu, Sebastianowi Karpielowi-Bułecce rozgłos przyniósł związek z Kayah. Para od początku się nie ukrywała - wspólne sesje zdjęciowe, wyjścia na imprezy były z całą pewnością celowym zabiegiem promocyjnym. Rozgłos wpłynął oczywiście na popularność zespołu, który wkrótce zaczął grać masę koncertów, mimo że kolejnego hitu na miarę "Kiebyś Ty" już nie wylansował.

 

3. Krzysztof Kiljański

Elegancki, dostojny, liryczny i romantyczny - taki jest (był?) Krzysztof Kiljański. Długo zastanawiałem się, na którym miejscu w rankingu powinien się znaleźć. Trzecia pozycja należy mu się głównie przez wzgląd na hit "Prócz Ciebie nic" nagrany w duecie z Kayah. Przypuszczam, że piosenka nie stałaby się tak popularna, gdyby nie udzieliła się w niej wokalistka.

Kayah bardzo przyczyniła się do sukcesu Kiljańskiego nie tylko duetem z nim. Zaraz po ukazaniu się jego płyty, gwiazda wychwalała Krzyśka w wywiadach, razem trafili nawet na okładkę "Gali", której wspólnie udzielili wywiadu.

Kobiety po trzydziestce pokochały Kiljańskiego. Niestety, do dziś nie doczekały się drugiego albumu artysty. 

 

2. Sofa

Wspaniali instrumentaliści i trzy świetnie brzmiące głosy: wokalisty, wokalistki i rapera. Hip-hop, r'n'b i masa energii podczas występów na żywo, które zdecydowanie są jedną z ich najmocniejszych stron - tak można pokrótce opisać zespół Sofa.

Grupa nie odniosła większego sukcesu komercyjnego mimo wielkich starań samej Kayah, która usilnie promowała zespół. Razem z nią Sofa wystąpiła w reklamie telewizyjnej, grała supporty przed większością jej koncertów, a wokalistka zespołu zaczęła śpiewać w chórkach gwiazdy. Trafiło jej się nawet kilka fuch, podczas których mogła wystąpić z Kayah w tv. Duet z Sofą znalazł się także na świątecznej płycie artystki. 

Faworyzowanie zespołu przez Kayah stało się wręcz irytujące, ale to już nie wina młodych muzyków.

Wracając do rzeczy pozytywnych, na pochwałę zasługuje także świetna akcja promocyjna drugiej płyty zespołu. Zanim się ona ukazała, w Internecie pojawiła się intrygująca postać przyjaznego misia. P.A.N.D.A. okazała się być Postacią Anonsującą Nadejście Drugiego Albumu. Zagościła też na okładce płyty Sofy, która jest jeszcze lepsza od debiutanckiego krążka.

 

 

1. Mosqitoo

Pierwsze miejsce przypada w udziale elektro-duetowi Mosqitoo. Tworzą go Rafał Malicki i Monika Głębowicz. Zespół wydał dla Kayaxu dwie płyty naszpikowane potencjalnymi hitami, których nie powstydziłaby się sama Madonna lub Kylie Minogue. Posłuchajcie chociażby piosenki "Celebrate", która promowała ostatni album duetu - "Black Elektro".

Muzykę Mosqitoo łączącą w sobie dźwięki elektro i popu najlepiej określają słowa: zbyt popowi na alternatywę, zbyt alternatywni na pop.

 Mimo, że pierwszy album Mosqitoo został nagrodzony opolską SuperJedynką, a utwór "Bring me joy" został wykorzystany w reklamie pisma "Joy!", to o zespole wciąż usłyszało zbyt mało osób! Z tym potencjałem i talentem Mosqitoo powinno być jedną z czołowych, najlepiej sprzedających się grup w Polsce. Dlaczego tak nie jest? Są za dobrzy? A może po prostu promocja zespołu jest zbyt słaba? Może to wina samej Kayah, która nie wsparła zespołu tak, jak wyżej wymienionych artystów? Każdy może ocenić to sam.

Miejmy jednak nadzieję, że w najbliższym czasie sytuacja się zmieni. Zespół kończy właśnie pracę nad swoim kolejnym albumem. Oby z nowymi dźwiękami dotarł do bardzo szerokiego grona odbiorców!

 

 
 

 

Adrian Nychnerewicz

POLECANE RADIA