L.U.C - totalny skandal!

17.09.2009 15:02
L.U.C.

L.U.C. (L.U.C., fot.bartoszmaz.com)

Wypowiedzi Kazika i zamieszanie na forum Kultu to nie koniec reakcji na wyciek płyty Kultu. Dotarło do nas oświadczenie kolejnego artysty, którego utwory pojawiły się w sieci przed premierą: 3 wielkie premiery muzyczne września, płyta KAYAH, L.U.C - ŁUKASZA ROSTKOWSKIEGO i KULTU zostały wykradzione przez nieznanego sprawcę i udostępnione w internecie przed ich oficjalną premierą. Bezczelność piratów przekroczyła kolejną, prawdopodobnie ostateczną granicę! To moment by rozpocząć poważną debatę społeczną i dostosować w końcu przepisy prawa.

Oto pełny komentarz Łukasza L.U.C'a Rostkowskiego:

To ogólnonarodowy potężny problem, o którym ciągle za mało się mówi. Totalny skandal. Kilkanaście miesięcy w studio, bieganina, promowanie, inwestowanie - często z własnych oszczędności, a potem kilka tysięcy płyt sprzedanych - kilkadziesiąt ukradzionych. Do tego tragiczna wzajemna utrata szacunku - naszego do fanów i fanów do nas - bo zaczynają płytę traktować jak wodę.
Kiedy do tego doda się problemy koncertowe zaczyna się wątpić w sens nagrywania kolejnych albumów. Szukając pozytywów - cieszę się, że moja płyta wzbudza takie zainteresowanie, że ktoś ryzykuje dla niej kilkaset tysięcy złotych kary.
Mam nadzieje, że to jest ta miara, którą trzeba było przekroczyć, ażeby naprawdę posłowie wzięli się do roboty. Ja i tak mam właśnie premierę, ale akcja z płytą Kazika to już cios niższy od najniższego z tolkienowskich niziołków. Brak słów

Najnowsza płyta L.U.C 39/89 Zrozumieć Polskę swoją premierę miała mieć 17 września - dokładnie w 70. rocznicę rozpoczęcia sowietyzacji Polski. Co ciekawe na wcześniejszej płycie "Planet Luc", L.U.C wraz z FOKUSEM i RAHIMEM (Paktofonika, Pokahontaz) w utworze "Co z tą Polską", jako jedni z pierwszych wyrazili się bezpośrednio na temat kradzieży ich muzyki przez internet, wywołując falę poparcia wśród słuchaczy i w środowisku muzycznym. 

Zgadzacie się ze stwierdzeniem, że to problem, który dotyczy głównie Polski i u nas urósł do niebotycznych rozmiarów? Czy polskie przepisy powinny być w tej chwili zmienione i bardziej chronić własność intelektualną? A może przedostawanie się plików do internetu to część machiny marketingowej, jeden ze środków stosowany obecnie powszechnie na świecie? W tej chwili praktycznie żadna duża premiera międzynarodowa nie uchroni się przed wyciekiem. Czekamy na Wasze opinie.

ZOBACZ TAKŻE:

* Kazik: każdy kto podniósł kradzione jest ku**ą!

* Ściąganie plików: wasza dyskusja

* W Wielkiej Brytanii też trwa debata: odcięcie internetu za ściąganie?

* Dlaczego wyciek No Line On The Horizon nie zaszkodził U2?

 

KR

 

POLECANE RADIA