Kurt Cobain w Guitar Hero 5. Dramat.

03.09.2009 15:58

 

 

Daleko nam od bycia śmiertelnie poważnymi i podchodzenia do idolów z wielkim nabożeństwem. Nie jesteśmy też naszymi kolegami z Gamecornera lub Polygamii, jednak widok "Kurta Cobaina" śpiewającego piosenkę Bon Jovi jest po prostu... słaby. Moment, gdy rapuje kawałek Public Enemy zresztą też.

Fani artysty wyrażają swoje oburzenie w komentarzach:

Dobry Boże, popłakałem się, gdy to zobaczyłem. Nic innego mi nie zostało.
To strasznie żenujące. Przykro mi Kurt. Nie zasłużyłeś na takie gówno.
Jeśli istnieje diabeł, to on to zrobił!

Spora część agresji słownej skierowana jest w stronę Courtney Love i Dave'a Grohla, którzy rozporządzają dobrami po Kurcie i katalogiem Nirvany. To właśnie Love współpracowała ściśle z projektantami gry przy tworzeniu wizerunku jej zmarłego męża, dostarczała im zdjęcia inagrania potrzebne do stworzenia avatara.

Oprócz Cobaina, w grze pojawiają się postacie innych zmarłych muzyków - Jimmiego Hendriksa i Johnny'ego Casha.

KR

POLECANE RADIA