Pigułka Infomuzyki

03.07.2009 15:52
Funeral For A Friend

Funeral For A Friend (Funeral For A Friend, fot.mat.prasowe)

Festiwal Open'er trwa już w najlepsze, o czym na bieżąco możecie się przekonywać tutaj, ale niektórzy siedzą w redakcji i z wielką przyjemnością donoszą krótko, że "Hit generator" znika z anteny na dobre, że Foals chcą funku, że lotnisko w Szymanach gości nie tylko przelatujących terrorystów, że fani Placebo mogą już rozbijać swoje świnki-skarbonki i że niedługo większość z nas pożegna Michaela Jacksona.
"Hit generator" nie okazał się aż takim hitem, jakim miał być i nie wygenerował na tyle dużej publiczności, żeby mógł powrócić w drugiej edycji. Już go w Dwójce nie zobaczymy. Więcej o tym, dlaczego "Hit generator" znika z anteny, w tym fascynujące wręcz liczby, znajdziecie tutaj.

Nie tylko TVP 2 zmienia oblicze. Yannis Philippakis z Foals zapowiedział, że na nowym albumie grupy nie zabraknie brzmień funkowych, dubowych i soulowych. Zespół słucha podobno ostatnio mniej rocka, a więcej muzyki Donalda Byrda, Donny Summer i Jamesa Browna. I nie przejmuje się, czy efekt spodoba się jego dotychczasowym fanom. Wyobraźmy sobie Foals w wydaniu przypominającym coś takiego:


Wyobraźnia rozruszana? To teraz wyobraźmy sobie, że na lotnisku w Szymanach, znanym z tego, że lądowały na nim podobno samoloty z terrorystami lecącymi z Kabulu do Guantanamo, wystąpią Funeral For A Friend. A wystąpią. I to już niedługo, bo 24 lipca podczas festiwalu Hunter Fest. Zagrają też m.in. Motörhead, Machine Head, Vader, Acid Drinkers, Flapjack, Lipali, Orbita Wiru i Votum... Dokładne informacje o festiwalu znajdziecie tutaj.

Bilety na Hunter Fest są już dostępne, trzydniowe karnety kosztują 240 zł. Z kolei już od niedzieli można kupować bilety na koncert Placebo. Zespół wystąpi na warszawskim Torwarze 19 listopada. Ceny biletów - 99, 121 i 220 zł.

A na koniec małe muzyczne "Z archiwum X". Wczoraj pokazywaliśmy Wam teksty ludzi, którzy wierzą, że Michael Jackson wciąż żyje i prawdopodobnie mieszka na Węgrzech. Król Popu został już przez nich namierzony i okazuje się, że przebywa w średniowiecznym węgierskim zamku... Szczegóły tutaj. Na tym samym blogu (dokładnie tutaj) znajdziecie też zdjęcie widzianego kilka dni temu żywego Elvisa... A trochę mniej optymistyczni fani Jacksona przygotowują się już do pogrzebu Króla. Nie nadążamy już za doniesieniami o tym, czy wokalista zostanie pochowany w złotej trumnie, wystawiony na widok publiczny w szklanym sarkofagu, nie zostanie pochowany w ogóle, czy jego ciało będzie jechało karetą, w ile koni będzie ona zaprzężona, kogo Michael prosił o jakie leki i czyimi dziećmi są dzieci Jacksona... Nie jest to zresztą najważniejsze. Wiemy tylko, że z wokalistą będzie się można pożegnać w Staples Center w Los Angeles we wtorek. To właśnie tam odbywały się próby przed serią pięćdziesięciu koncertów "This Is It". Organizator niedoszłej trasy koncertowej muzyka udostępnił fragment nagrania z próby. Tak Michael Jackson tańczył ok. 36 godzin przed śmiercią:



IB

POLECANE RADIA