Hit generator - wycofują się artyści

02.03.2009 12:13
Zbigniew Hołdys, Edyta Jungowska i Wojtek Olszak w programie HIT Generator

Zbigniew Hołdys, Edyta Jungowska i Wojtek Olszak w programie HIT Generator (fot.FORUM/Krzysztof Jarosz)

Zaledwie dwa odcinki nowego programu TVP za nami, a część artystów już rezygnuje z udziału w nim. Pomimo zapowiedzi, w Hit Generatorze nie zobaczymy Zakopower ani Patrycji Markowskiej. Na występ nie zgodzili się też m.in. T.Love i Pinnawela.

Teoretycznie odmowa występu w programie muzycznym, który nadawany jest w świetnym czasie antenowym, czyli w sobotę o 21.00, nie jest najlepszym pomysłem. Szczególnie, gdy prześledzimy ramówki polskich telewizji i ilość czasu, który poświęcany jest w nich muzyce. Nie od dziś jednak wiadomo, że w ostatnich latach w naszym kraju jest problem ze zrobieniem dobrego programu, w którym będzie można posłuchać muzyki na żywo (dotyczy to nie tylko telewizji publicznej). Czy tym razem wystarczyły dwa odcinki, aby HIT Generator z "dobrze zapowiadającego się projektu" stał się kolejną zmarnowaną szansą?

Jak czytamy na blogu wojtko.pl w Hit Generatorze nie zobaczymy zespołu Zakopower, ani Patrycji Markowskiej, choć TVP zapowiadało, że wystąpią w następnych odcinkach:

Zakopower zasugerował jeszcze przed wycofaniem, że może jednak nagiąć by trochę zasady i zezwolić na półplayback. Tia... Mniej dziwi rezygnacja pani Patrycji. Nie podała tego jako powodu, ale cóż, zasiadający w komisji weryfikacyjnej Zbigniew Hołdys wciąż ma na pieńku z jej tatą i obawa wysłuchiwania jego uwag mogła do udziału zniechęcić. I przyznam, że nawet się nie dziwię. Tylko po co ściemniać, że powody są inne?

UPDATE

Dostaliśmy informację od managementu zespołu Zakopower wyjaśniającą powody rezygnacji grupy z udziału w HIT Generatorze:

Zakopower rzeczywiście wycofał się z udziału w najbliższym odcinku (7 marca), ale z zupełnie innych powodów. Przyczyna jest prozaiczna, zespół pracuje właśnie nad przedłużającymi się miksami najnowszej produkcji dvd - Zakopower - Koncertowo. I projekt ten ma dla nas absolutnie priorytetowy charakter. Nie jest więc prawdą, jak sugeruje wojtko.pl, że grupa proponowała zmianę regulaminu, mającą na celu dopuszczenie do grania z playbacku.

Zamiast Zakopowera i Markowskiej, w trakcie kolejnych sobotnich wieczorów zobaczymy więc... Meza i Paullę.

T.Love i Pinnawela (Paulina Przybysz) w ogóle odmówili udziału w programie, uznając go za zbyt komercyjny. Zespół Muńka Staszczyka dodał jeszcze, że im nie wypada już brać udziału w tego typu konkursie. Patrząc na dwójkę, która "wskoczyła" na miejsce Zakopower i Markowskiej, nie ma się im co dziwić.

Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Tuż przed startem programu, jego producent Włodzimierz Prządka, mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" o roli "loży komentatorów":

- To nie są jurorzy. Zadaniem Zbigniewa Hołdysa, Wojtka Olszaka i Edyty Jungowskiej nie jest ocena wykonania czy muzycznej wartości utworów. To miałoby sens w przypadku amatorów, a tu mamy do czynienia z zawodowymi artystami. Chodzi nam raczej o fachowy komentarz, zwracanie uwagi na elementy, które mogłyby umknąć przeciętnemu odbiorcy. Liczymy też na dyskusję o potencjalnej przebojowości prezentowanych piosenek.

Słuchając kolejnych opinii tej trójki, można sądzić, że albo ta rola nie została wyjaśniona dokładnie Jungowskiej, Hołdysowi i Olszakowi, albo TVP nie miało pojęcia kogo zaprasza do współpracy. Można przypuszczać, że w przyszłości więcej "zawodowych artystów" nie będzie się chciało zdecydować na konfrontację z opiniami tej trójki (a właściwie głównie Hołdysa i Olszaka). Czy słusznie? To już zupełnie inna kwestia.  

KR

 

źródło: wojtko.pl

 

 

POLECANE RADIA