O tym, jak telewizja chce wygenerować hit

20.02.2009 13:08
Zbigniew Hołdys

Zbigniew Hołdys (Zbigniew Hołdys, fot. Albert Zawada / AG)

Jutro wieczorem startuje nowy program muzyczny Telewizji Polskiej. W odróżnieniu od innych pozycji tego typu, jakie nam proponowano w ostatnim czasie, ma rzeczywiście być nastawiony na artystów i ludzi, którzy kochają muzykę. Same intencje jednak nie wystarczą...

Już od dawna fani dobrych dźwięków w Polsce nie mają co liczyć na to, że w którejś z telewizji będą mogli posłuchać swoich ulubionych. Nawet jeśli czas w ramówce jest teoretycznie przeznaczony na muzykę, raczej pojawiają się w nim gwiazdy pokroju Dody, Feel lub Meza, ewentualnie próbujący śpiewać aktorzy, sportowcy, czy prezenterzy. Telewizje stricte muzyczne również są obecnie bardziej kanałami z reality show niż miejscem, gdzie szuka się teledysków (o bardziej skomplikowanych programach muzycznych nie wspominając). Owszem, czasami można trafić na fragment koncertu lub wywiad z artystą, którego nie słychać w komercyjnych rozgłośniach radiowych, ale najczęściej tylko wtedy, gdy cierpi się na bezsenność. TVP 2 postanowiło to zmienić, tworząc program o nazwie HIT Generator i umieszczając go w sobotnim prime timie, tzn. o 21.05.

Tylko dlaczego po raz kolejny tworzy program dla nikogo?

1. Gdy usłyszeliśmy, że w jury, które później zostało nazwane "lożą komentatorów", zasiądzie Zbigniew Hołdys, pomyśleliśmy: "Nie jest źle". Hołdys to człowiek, którego nikomu na polskiej scenie nie trzeba przedstawiać. Choć od wielu lat swojej muzyki nie prezentuje szerokiej publiczności, a zwykle występuje w roli "mentora", to nie można mu odmówić wyrazistych i konkretnych poglądów. Co więcej, Hołdys prowadził jeden z ostatnich wartych uwagi programów muzycznych w TVP - "Guru". Obok niego zobaczymy Wojtka Olszaka - muzyka, producenta, kompozytora i realizatora dźwięku, który również wydaje się być osobą na właściwym miejscu. Nie mamy natomiast pojęcia co w tym gronie robi Edyta Jungowska??? Tradycją różnych programów stało się, że każde jury musi mieć swoją Beatę Tyszkiewicz lub Małgorzatę Foremniak, ale akurat można było poszukać tego typu osoby choć ciut bardziej związanej z muzyką.

2. O wiele słabiej nam się zrobiło, gdy zobaczyliśmy jakie "gwiazdy" pojawią się w pierwszym odcinku. Pectus, Piasek, Kasia Wilk i Bracia stanowią razem tak bezbarwny zestaw, że nie wymaga to żadnego innego komentarza. Kto z Was tak naprawdę słucha ich nagrań w domu?

3. Szczytną ideą "Hit Generatora" ma być promowanie debiutantów, którzy będą stawać w szranki z "gwiazdami". Może się czepiamy, ale jeżeli kolejni młodzi wykonawcy nie przebiją FAT Belly Family, których zobaczymy już jutro, to chyba nie mamy ochoty ich poznawać. Wspomniany zespół to mieszanka melodyjnego rocka i grunge, który swobodnie mógłby powstać w 1991 roku (ewentualnie w Polsce w 1994). Mamy nadzieję, że nikt nie będzie próbował sobie wyrobić opinii na temat młodej polskiej sceny na tej właśnie podstawie - zapewniamy, że jest u nas kilku wykonawców ze sceny rockowej, alternatywnej, hip hopowej, soulowej, czy klubowej, którzy mają coś więcej do powiedzenia. Oby dano im szansę w kolejnych programach.

Mimo wszystko zapewne spróbujemy w sobotę obejrzeć HIT Generator i sprawdzić, czy przypadkiem się tylko nie czepiamy.

KR

 

 

POLECANE RADIA