Dziwaczny hołd dla zespołu Myslovitz

26.08.2008 12:24

Fot. Dawid Chalimoniuk / AG

Zagranicą gwiazdy mogą liczyć na figury woskowe, u nas powstaje ich tańsza wersja.

Mysłowice zawdzięczają zespołowi Myslovitz promocję nie tylko w naszym kraju, więc władze miasta co jakiś czas wpadają na pomysł odwdzięczenia się grupie. Już jakiś czas temu powstał plan, aby postawić im pomnik, jednak został on dosyć szybko zgaszony przez samych muzyków. Wreszcie udało się jednak znaleźć sposób, aby ich "uwiecznić". W Muzeum Mysłowic staną figury gipsowe.

Podobizny artystów początkowo miały być wykonane z wosku, jednak materiał ten okazał się za drogi i... nietrwały. Istniała bowiem obawa, że roztopi się przy zbyt wielkich upałach. Wykonano więc odlewy twarzy muzyków z gipsu i z tego właśnie tworzywa powstały głowy, które zostały przyczepione do sklepowych manekinów. Ponieważ jednak manekiny są zbyt jednakowe, trzeba było im obciąć ręce i nogi, aby dopasować do sylwetek członków zespołu.

Muzykom Myslovitz pomysł takich figur spodobał się:

- Dostałem rureczkę, przez którą miałem oddychać. Miała chyba średnicę szpilki, musieliśmy przerwać. Udało się za drugim podejściem. Leżałem z tym czymś na twarzy i czułem się jak ten bohater "Ósmego pasażera Nostromo", któremu Obcy przyczepił się do głowy - śmieje się Wojtek "Lala" Kuderski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". Sam pomysł mu się podoba. - Sympatyczny. Lepszy niż ten wcześniejszy, kiedy chcieli nam stawiać pomnik - dodaje.

Figury będą gotowe już za kilka dni.

 

Cytat z Wojtka Kuderskiego pochodzi z artykułu Gazety Wyborczej: miasta.gazeta.pl/katowice...

Więcej o:

POLECANE RADIA