Gdzie się podziały gwiazdy lat 90-tych?

calak
06.05.2008 07:48
Kasia Kowalska

Kasia Kowalska (Fot. Rafał Mielnik / AG)

W latach 90. byli niekwestionowanymi królami polskiej muzyki rozrywkowej. Sprzedawali setki tysięcy płyt, byli na ustach wszystkich. Ich przeboje śpiewali wszyscy od Szczecina do Rzeszowa, Fryderyki zdobywali seriami. Co się z nimi stało? Gdzie się podziały gwiazdy lat 90.? Czy ktoś jeszcze o nich pamięta?

 

De Mono

 

Miliony sprzedanych płyt w latach 90. zapewniły De Mono takie hity jak: "Moje miasto nocą", "Zostańmy sami", "Znów jesteś ze mną", "Statki na niebie", "Kamień i aksamit" i "Ostatni pocałunek". Kariera grupy założonej w 1984 r. przez gitarzystę Marka Kościkiewicza, basistę Piotr Kubiaczyka i perkusistę Dariusza Krupicza (wówczas pod nazwą Mono) nabrała rozmachu gdy do zespołu w 1987 r. dołączyli gitarzysta Jacek Perkowski, saksofonista Robert Chojnacki i wokalista Andrzej Krzywy. Już jako De Mono stworzyli oni niezwykle przebojową mieszkankę popu z elementami rocka i smooth jazzu.

 

Stopniowy odwrót zaczął się w drugiej połowie lat 90., po tym jak muzycy najpierw skupili się na działalności solowej, by powrócić płytami "Paparazzi" (1997) i "Play" (1999). Obie zostały bardzo średnio przyjęte przez krytyków, a i fani jakby zapomnieli o De Mono.

 

Od 2005 roku zespół gra w zmienionym składzie: Andrzej Krzywy, Piotr Kubiaczyk, Dariusz Krupicz, Zdzisław Zioło, Tomasz Banaś, Paweł Dampc. W marcu 2006 roku ukazał się nowy album grupy "Siedem dni". Jedyne, za co zostanie on zapamiętany to fakt, że jako pierwszy na świecie został wydany jako pendrive. Lepszy rydz niż nic.

 

Varius Manx

 

Szczyt popularność Variusa przypadł na lata 1994-1997. Wydane wówczas albumy "Emu" (1994), "Elf" (1995) - z udziałem wokalnym Anity Lipnickiej oraz "Ego" (1996) i "End" (1997) - na nich śpiewała Kasia Stankiewicz, sprzedały się w nakładzie grubo przekraczającym 1,6 mln. sztuk. Hity "Orła cień", "Zanim zrozumiesz", "Tokyo", "Zabij mnie" czy "Ten sen" znała przeważająca większość Polaków w wieku od lat 5 do 75. Co stało się później?

 

Muzyka Roberta Jansona jakby straciła swą przebojowość, a wokal Moniki Kuszyńskiej nie dorównywał świetnym poprzedniczkom. Poza przebojem "Eldorado" z 2003 r. trudno sobie przypomnieć jakieś wielkie przeboje z czterech ostatnich krążków Varius Manx. Doszła poza tym historia tragiczna. 28 maja 2006 grupa miała wypadek drogowy pod Miliczem (woj. dolnośląskie). Auto, którym wracali z koncertu na zakręcie wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Poszkodowani odnieśli poważne obrażenia wewnętrzne i zewnętrzne. Ludzi z wraku wyciągnięto dopiero po rozcięciu karoserii. Najbardziej poszkodowana została Kuszyńska, która do dziś nie odzyskała sprawności. Dalsze losy zespołu nie są jasne. Przez pewien czas były plotki, że nową wokalistką zostanie Agnieszka Włodarczyk.

 

 

 

Liroy

 

Czyli Piotr Marzec, urodzony w 1971 r. Jedyny polski twórca hiphopowy, którego płyty rozeszły się w łącznej sumie ponad pół miliona egzemplarzy. Ma na koncie też cztery Fryderyki i status jednego z najbardziej kontrowersyjnych muzyków lat 90. Część twórców hiphopowych uważa, że Liroy tak naprawdę w ogóle nie reprezentuje tej kultury i ma mu za złe, że po osiągnięciu niezwykłego sukcesu w latach 90. nie pomógł wystarczająco młodym artystom, pomimo, że mając na scenie muzycznej bardzo ważną pozycję miał ku temu wszelkie podstawy.

 

W XXI w. wydał trzy płyty, ale... Tak naprawdę poza singlowym przebojem "Hello - czy ty czujesz to?", w którym - ekhem - wystąpił Lionel Richie, mało kto kojarzy Liroya jako muzyka. Marzec całkiem przyzwoicie odnalazł się w świecie polskiego szołbiznesu, uwielbia pojawiać się tu i ówdzie w towarzystwie swojej uroczej żony. Snuje poza tym wizję swojego wielkiego powrotu na muzyczną scenę, każdorazowo wymieniając dziesiątki uznanych amerykańskich twórców, którzy mieliby się na takiej płycie pojawić. No i od niepamiętnych czasów bajdurzy o nagraniu filmu porno, ewentualnie porno komiksu.

 

 

 

Shazza

 

Pierwsza dama polskiego disco lat 90. Jej piosenki takie jak "Nieba smak", "Bierz co chcesz" czy "Tak bardzo zakochani" znała tak naprawdę ogromna większość Polaków, z tym, że połowa z nich nigdy się do tego nie przyznała i nie przyzna. Jako pierwsza osoba związana z nurtem disco polo podpisała kontrakt z wytwórnią zaliczaną do grona majorsów, mianowicie do EMI. Umowa opiewała na dziesięć albumów, rozwiązano ją po wydaniu... jednej płyty gwiazdy.

 

Szalenie udane dla Shazzy lata dziewięćdziesiąte zaowocowały ponad milionem sprzedanych płyt. Próba "przeniesienia" Magdaleny Pańkowskiej ze sceny disco polo/ dance na popową początkowo nawet chwyciło. w 2001 roku w koncercie opolskich premier z piosenką "Może to samba" po raz drugi wystąpiła na Festiwalu w Opolu. Zajęła wówczas II miejsce, ustępując tylko ich troje. Dobra passa szybko się jednak zakończyła. Jeszcze w 2001 r. z anteny Polsatu zniknęło "Disco Relax", a publiczność nie słuchająca disco polo nigdy w pełni nie zaakceptowała Shazzy jako wokalistki śpiewającej już trochę mniej toporne hity. Podobno jednak od kilku miesięcy Shazza pracuje nad nową płytą, utrzymaną w nowoczesnej stylistyce dance. Wsztrzymamy się jak na razie z oceną tego ruchu, życząc zarazem Pani Magdalenie powodzenia w powrocie na muzyczną scenę!

 

 

 

Ira

 

Szczyt popularności grupy przypadł na lata 1991-1996, gdy zespół występował w składzie Artur Gadowski, Kuba Płucisz, Piotr Łukaszewski, Wojciech Owczarek i Piotr Sujka. Ira była jednym z najbardziej udanych polskich przykładów łączenia popu z rockiem. Grali melodyjnie, mieli niegłupie teksty, a Gadowski miał więcej fanek niż teraz Piotr Kupicha z Feel. Album "Mój dom" z 1991 r. zyskał platynowy status, a w tamtych czasach oznaczało to sprzedaż liczoną w setkach tysięcy egzemplarzy.

 

Rok temu grupa powróciła płytą "Londyn 08:15" nagraną dla QL Music. Debiutowała ona co prawda na szczycie OLISu, ale to akurat wielką sztuką nie jest. Ze "starej" Iry pozostali Gadowski, Owczarek i Sujka. Już bez zdolności do tworzenia takich przebojów jak "Wiara", "Znamię" i "Jeden", grupa wciąż koncertuje próbując przypomnieć o swojej obecności i odciąć jeszcze trochę kuponów od dawnej popularności.

 

Urszula

 

Dwa razy osiągała szczyty popularności. Najpierw w latach 80., a później - po powrocie z USA w drugiej połowie lat 90. Wówczas to trzy jej albumy ("Biała droga" - 1996, "Urszula akustycznie" - 1996, "Supernova" - 1998) uzyskały przynajmniej platynowy status. Wielki sukces zapewniły jej single "Na sen", "Niebo dla Ciebie", "Konik na biegunach", "Biała droga", "Anioł wie" i "Rysa na szkle". Pięć lat triumfów zakończyło przyznanie Bursztynowego Słowika za całokształt dokonań artystycznych podczas festiwalu w Sopocie w 2001 r.

 

Później w życiu Urszuli działo się źle. 22 listopada 2001 zmarł na raka mąż Urszuli - Stanisław Zybowski. Od tego czasu artystka, która na nowo ułożyła sobie życie prywatne (związała się z Tomaszem Kujawskim, para w 2003 r. doczekała się narodzin syna - Szymona), nie wydała nowego studyjnego albumu. Co prawda jeszcze w 2005 r. Urszula nagrała singiel "Dziś już wiem" poświęcony zmarłemu mężowi, jednak zapowiadana wówczas hucznie płyta artystki nie trafiła nigdy do sklepów.

 

 

Edyta Bartosiewicz

 




Zaczęła od śpiewania w chórkach i gościnnego udziału w piosenkach innych artystów - dzięki temu usłyszeliśmy ją m.in. w "Mojej i twojej nadziei" oraz w "Jedwabiu". Wydała również płytę z zespołem Holloee Polloy, jednak dopiero drugi solowy album - wydany w 1994 roku "Sen" - przyniósł jej ogromny sukces.

 

 

 

 

 

 

To na "Śnie" znalazły się takie przeboje jak "Urodziny", "Tatuaż", "Sen" i "Koziorożec". Płyta przyniosła nagrody (m.in. Fryderyki i statuetki czasopisma "Tylko Rock") i uzyskała status podwójnej Platyny. Do dzisiaj sprzedała się w ponad 300 tys.egzemplarzy. W podobnej ilości rozszedł się kolejny album Edyty - "Szok'n'show" z kawałkami "Szał", "Zegar" i "Ostatni". Do końca 1999 roku ukazały się jeszcze krążki krążki "Dziecko" (1997), "Wodospady" (1998) i kompilacja "Dziś są moje urodziny - The Best of" (1999). Od tego czasu fani wciąż czekają na zapowiadaną nową płytę. W połowie 2002 roku ukazał się nawet singiel "Niewinność", który miał być jej zapowiedzią, jednak na tym się skończyło. Właściwie na palcach jednej ręki można również policzyć publiczne występy wokalistki od tego czasu. Najbardziej spektakularne wydarzenie, to nagranie wspólnie z Krzysztofem Kraczykiem piosenki "Trudno tak".

 




Na oficjalnej stronie artystki możemy znaleźć notkę z listopada 2003 roku: "Sytuacja nowej płyty wciąż jest nierozwiązana i brak w tej sprawie jakichkolwiek konkretnych decyzji, którymi moglibyśmy się podzielić." Niestety informacja ta wciąż jest aktualna. Niektórzy nazywają już tę mającą ukazać się płytę "polskim Chinese Democracy".

 

 




Kasia Kowalska

 




Jedna z "wielkich" wokalistek lat '90, odkrycie Katarzyny Kanclerz. Bez większych przerw działa do dzisiaj, jednak jej najgłośniejsze przeboje powstały w poprzedniej dekadzie: "Jak rzecz", "Oto ja", "A to co mam", "Coś optymistycznego", "Co może przynieść nowy dzień", "Wyrzuć ten gniew" - właściwie można tutaj wymieniać każdy singiel z kolejnych płyt: począwszy od debiutanckiej "Gemini" z 1994 roku, do "Pełnej obaw" z 1999 roku. Trzy pierwsze sprzedały się w nakładach około 300 tys. egzemplarzy.
Każda kolejna zdobywała status platynowej lub przynajmniej złotej płyty.




Po 2000 roku ukazały się "5", "Antidotum" i "Samotna w wielkim mieście". Nie przyniosły one jednak już tak charakterystycznych przebojów jak pierwsze albumy. Ostatnie miesiące są dla Kowalskiej pracowite - powstaje właśnie siódmy studyjny album, istnieje więc szansa, że ponownie podbije listy przebojów. Ponadto piosenkarka stała się bohaterką portali plotkarskich i tabloidów, które rozpisują się o jej rzekomej ciąży.

 

 




Robert Chojnacki

 




"Sax & Sex" - tego strzału może pozazdrościć mu niejeden muzyk. W 1995 roku ukazał się album, który Roberta Chojnackiego ze średnio rozpoznawalnego saksofonisty De Mono przemienił w jedną z bardziej liczących się postaci ówczesnego rynku muzyki popowej. Wprawdzie główną twarzą projektu stał się mało znany wokalista Mafii, Andrzej "Piasek" Piaseczny, jednak kopozytorem niesamowicie przebojowego materiału był właśnie Chojnacki. To on stworzył "Budzkom śmierć", "Niecierpliwych" i "Prawie do nieba". To wystarczyło, aby płyta sprzedała się w ilości 1 270 000 egz. Na fali popularności kilka miesięcy później ukazał się album z remiksami "Sax & Dance", co było dosyć nowatorskim rozwiązaniem na polskim rynku i pozwoliło doraźnie podgrzać atmosferę wokół projektu.

 

 

 

 

 

 

Niestety do pracy nad drugą płytą, "Big Beat", nie udało się ponownie namówić Piaska. Miejsce wokalisty zajął Maciej Molęda. Singiel "I Love You do bólu" radził sobie już wtedy dość średnio, dzisiaj prawie nikt go nie pamięta. Również kolejna, wydana po prawie 10 latach, płyta "Saxophonic" (2006 r) nie zdołała nawet w małym ułamku powtórzyć sukcesu solowego debiutu Chojnackiego. Nie pomogło nawet ponowne zaangażowanie Piasecznego i całego zestawu wokalistów i wokalistek, m.in. Andrzeja Lamperta, Krzysztofa Kiljańskiego i Pawła Kukiza.



Od 2005 roku Robert Chojnacki nie jest już członkiem zespołu De Mono.

 

 




Big Day

 




Ich "Dzień gorącego lata" do dzisiaj można usłyszeć kilka razy w ciągu jednego dnia w niektórych rozgłośniach radiowych. Ten utwór oraz kilka innych przebojów z połowy lat '90 sprawiło, że albumy Big Day rozeszły się w 500 tysiącach egzemplarzy.


Wprawdzie ich ostatnie single można usłyszeć w radiu sporadycznie, zespół nie przestał nagrywać i koncertować. W lutym 2008 ukazała się płyta "Prawie proste piosenki", wydana nakładem małej wytwórni MTJ. Trzon zespołu wciąż stanowi małżeństwo: Anna Zalewska - Ciurapińska i Marcin Ciurapiński.

 

 

 

Formacja Nieżywych Schabuff

 




FNS zdobyła popularność już w drugiej połowie lat '80 - kawałki "Klub Wesołego Szampana" i "Baboki" zdecydowanie wystarczyły, aby stała się zespołem rozpoznawalnym. W połowie lat '90 przyszła druga fala popularności grupy - wszystko dzięki piosence o wdzięcznej nazwie "Lato", która stała się hymnem każdych kolejnych wakacji (do dzisiaj można go usłyszeć na antenie nie tylko wtedy, gdy świeci słońce). Również singiel z przeróbką "Da da da" niemieckiego zespołu Trio (1997 r), przypadł fanom do gustu.




Od tej pory Formacja stała się jednym z ulubionych zespołów TVP i często można było ją zobaczyć w programach rozrywkowych i koncertach. Podtrzymywało to popularność FNS, jednak niewiele poza tym działo się wokół grupy. Dopiero w 2003 roku ukazał się album "Supermarket". Obecnie trwają przygotowania do wydania w czerwcu najnowszego krążka - "24 H". Zapowiadać go będzie piosenka "Ławka", zakwalifikowana do koncertu premier w Opolu.

 

 


Golden Life

 




Powstali już pod koniec lat '80, ale największe triumfy Golden Life przypadły na drugą połowę lat '90. Od początku zespół był kojarzony z muzyką rockową, koncertował m.in. na festiwalach w Jarocinie i katowickich Odjazdach. Nie przeszkodziło mu to jednak odnieść sukcesu komercyjnego dzięki takim utworom jak "Dobra, dobra, dobra", "Helikopter", czy "Oprócz błękitnego nieba" (cover piosenki Marka Jackowskiego). DO największych przebojów Goldenów należy również "24.11.94", poświęcony ofiarom pożaru w Gdańsku, który miał miejsce po koncercie zespołu.

 

 

 

 

 

 

Dziesięć lat później w historii grupy pojawiła się kolejna tragiczna karta - w wypadku samochodowym zginął perkusista, Maciej Próchnicki.



W tej chwili Golden Life wydało nowy singiel, zatytułowany "TIP". Na oficjalnej stronie zespołu możemy przeczytać, że piosenka dedykowana jest "wszystkim, którzy otrzymali od losu napiwek, drugą szansę, a teraz chcą spłacić dług oraz tym, którzy są gotowi pomagać innym".

 

 





Elektryczne Gitary

 



Pochód przebojów w wykonaniu Elektrycznych Gitar rozpoczął się już w 1991 roku od kawałków "Jestem z miasta" i "Włosy". Później przyszły "Dzieci wybiegły", "Spokój grabarza", "Idę do pracy", "Koniec", "Co ty tutaj robisz", "Na krzywy ryj" i "Co powie ryba". Znakiem charakterystycznym Elektrycznych Gitar był duży dystans do wykonywanej muzyki i wielokrotne uciekanie się do parodii, niestety nie zawsze wyłapywane przez słuchaczy. Pod koniec lat '90 i na początku nowego wieku zespół kilkakrotnie użyczał swoich utworów do filmów i seriali ("Kiler", "Kariera Nikosia Dyzmy", "Bulionerzy").

 



Ostatnia jak dotąd płyta EG, ukazała się w 2006 roku i nosiła tytuł "Atomistyka". Na razie nie ma specjalnych widoków na kolejną - lider zespołu, Kuba Sienkiewicz, ograniczył swoją działalność artystyczną i obecnie częściej niż na scenie można spotkać go w jednym z warszawskich szpitali, gdzie kontynuuje swoją praktykę lekarską. Zespół nie zawiesił jednak swojej działalności definitywnie i sporadycznie koncertuje.

 

POLECANE RADIA