Parov Stelar - Shine: nowa płyta mistrza dobrego popu

kasiaro
15.10.2007 05:01

Parov Stelar - Shine

Marcus Füreder skutecznie kontynuuje nurt austriackiego downtempo, które na europejskie "salony" (a może raczej: chillout roomy) dostało się głównie dzięki pracom nieocenionego duetu Kruder & Dorfmeister. W muzyce Parov Stelar najdziemy więc odrobinę twórczości zarówno Toski (obecny projekt Dorfmiestera), jak i Peace Orchestra (tu w roli głównej Peter Kruder).

 

 

Mając tak przyjemne wzorce Marcus Füreder od kilku lat wytrwale stara się znaleźć własny sposób na downtempo, wyrabiając sobie jednocześnie coraz silniejszą, szybko rozpoznawalną markę.

 

 

"Shine" jest trzecim krążkiem Parov Stelar. Poprzedni, wydany dwa lata temu "Seven and Storm" był świetnym przykładem wyjątkowej swobody, z jaką Füreder jest w stanie tworzyć wpadające w ucho, zwiewne kawałki. "Mistrz dobrego popu" - myślało się wtedy, doceniając jazzowe ciągotki i przyjemną, trip-hopową aurę. "Shine" trzyma podobny poziom. Mniej tu jednak wątków - nazwijmy to - "tajemniczych", więcej zaś zgrabnych, dobrze poprowadzonych piosenek. Tytułowy "blask" jest tu jak najbardziej na miejscu - Füreder stara się nas po prostu nieźle zabawić, tempo jest mocno "up", momentami artysta zbliża się nawet do brzmień rodem z Mobiego ("Love"). Jak pisze dystrybutor krążka - "Shine" jest jak nowy, dobry przyjaciel. Parov Stelar po prostu chce dać nam trochę radości, jednocześnie konsekwentnie skraca dystans dzielący go od fanów. Między innymi na tym polega jego sukces". I faktycznie - wystarczy posłuchać takich hiciorów jak choćby "Autumn Beasts" czy "On My Way Now", aby uzależnić się od "Shine" na dłużej. A kawałków z podobnym potencjałem jest tutaj znacznie więcej.

 



Nie zgadzam się z tymi, wedle których Parov Stelar wykonał na "Shine" wielki krok do przodu. To cały czas jest flirt z popem, może nawet jeszcze ostrzejszy, bliższy. Marcus Füreder dał swoją płytą dość jasny wybór - macie ochotę na refleksję, sięgnijcie po "Seven and Storm", chcecie się pobawić - wybierzcie "Shine".

 

 

Krzysiek Stęplowski

 

www.nowamuzyka.pl

POLECANE RADIA