"Familiada" powraca z kolejnym hitem internetu! Takiej wpadki jeszcze nie było... [WIDEO]

Mateusz Mochnaczewski
04.09.2017 12:48
Karol Strasburger

Karol Strasburger (kadr z wideo)

Po wakacyjnej przerwie do telewizji powrócił teleturniej "Familiada". Powrócił i od razu uraczył nas intelektem z "najwyższej" półki.

Już od wielu lat "Familiada" jest gwarantem dobrej zabawy i jeszcze lepszego humoru. Wpadki z udziałem uczestników, to już klasyka polskiego internetu. Była słynna "lama"... Była Korea i największy kraj świata. Były też banany w polskim sadzie. Nie wspominamy już nawet o żartach prowadzącego, które potrafią rozbawić, nawet największego "gbura".

Dla tych, którzy nie mogli doczekać się nowych odcinków słynnego teleturnieju, mamy bardzo dobrą wiadomość. "Familiada" wróciła i wygląda na to, że nie zamierza nikomu ustąpić pola, w kategorii najśmieszniejsze, najgłupsze i najbardziej niedorzeczne odpowiedzi. Już w pierwszym odcinku serii, poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko i nawet "geniusze" z "Jeden z dziecięciu", będą mieli spory problemy, w przebiciu tej o to Pani. Baa... podejrzewamy, że tego wyczynu nie będzie w stanie powtórzyć, nawet żaden z kolejnych uczestników "Familiady"!

"Wymień imię żeńskie, w którym ukryła się "sława." Takie pytanie padło z ust prowadzącego, w tej roli niezmiennie Karol Strasburger, który czasami chyba sam do końca nie wierzy w to, co słyszy. Zadanie wydawało się proste. Wiesława, Czesława, Mirosława...? Imion, które spełniają te kryteria, jest naprawdę wiele. A skoro już o kryteriach mowa, to chyba właśnie w tym tkwi problem. Jak widać niektórzy, lubią iść pod prąd, tworząc własną wizję świata. Niczym najwięksi filozofowie, starają się dążyć do poznania prawdy. Cóż... Ta uczestniczka chyba za bardzo uwierzyła, w swoją wyjątkowość i nieco się zagalopowała. Choć z drugiej strony, może to my nie jesteśmy gotowi, na tak radykalne podejście do tematu...?

POLECANE RADIA