Przystanek Woodstock 2017: Impreza stoi pod znakiem zapytania!

Magdalena Blaśkiewicz
08.06.2017 14:44
21. Przystanek Woodstock

21. Przystanek Woodstock (GRZEGORZ SKOWRONEK)

W mediach rozgorzała dyskusja na temat bezpieczeństwa Przystanku Woodstock. Czy festiwalowiczom rzeczywiście grozi zamach?

Już niebawem, 3 sierpnia, w miejscowości Kostrzyn nad Odrą wystartuje 23. Przystanek Woodstock. Na czterech festiwalowych scenach wystąpić mają zagraniczne gwiazdy (m.in. Archive, The Qemists), a także wielu polskich artystów (Wilki, Lemon, Łąki Łan, Dr Misio).

Festiwal, który od lat organizuje Jurek Owsiak, co roku przyciąga rzesze fanów muzyki i dobrej zabawy. Wśród uczestników są zarówno dzieci, które przyjeżdżają do Kostrzyna z rodzicami, jak i osoby w starszym wieku, które pozostały młode duchem. W woodstockowym miasteczku spotkać można także osoby zza granicy, które tłumnie przybywają do Polski specjalnie na Przystanek, cieszący się wśród uczestników dobrymi opiniami. Woodstock od początku uważany jest za wydarzenie zbliżające ludzi, których łączy pozytywne i pokojowe nastawienie do świata.

Medialna burza

W ostatnich dniach w mediach rozgorzała dyskusja na temat bezpieczeństwa podczas imprezy Przystanek Woodstock. Temat zaczął się na skutek wpisu dziennikarza Witolda Gadowskiego na jego facebookowym profilu, w którym pisząc o bezpieczeństwie Polski w kontekście zamachów terrorystycznych i zagrożenia ze strony ISIS, uznał on festiwal za najgorzej chronioną imprezę w kraju.

Do opinii dziennikarza na antenie Polskiego Radia odniósł się w minioną środę szef MSWiA, Mariusz Błaszczak, który przypomniał, że Przystanek Woodstock został negatywnie zaopiniowany przez policję w zeszłym roku i zapowiedział, że w tym roku opinia także będzie negatywna.

Sam organizator, bardzo wyraźnie związany z totalną opozycją, tkwi w przeświadczeniu, że wszystko będzie fajnie, "róbta co chceta" - mówił Mariusz Błaszczak twierdząc jednocześnie, że organizatorzy nie zwrócili się do policji o pomoc w zabezpieczeniu imprezy.

Merytoryczna riposta Owsiaka

Na te słowa błyskawicznie zareagował Jurek Owsiak, zamieszczając na stronie festiwalu oświadczenie w sprawie bezpieczeństwa Przystanku Woodstock. Organizator zwrócił się do Ministra w swoim stylu, burząc mury i podkreślając to, co dobre.

Zacznę od podziękowań! Przez wiele lat na Przystanku Woodstock wypracowaliśmy fantastyczną formę współpracy ze wszystkimi zawodowymi służbami. To ona zbudowała niezwykłą atmosferę tego jednego z największych festiwali na świecie. Zbudowała jego bezpieczeństwo i wzajemną odpowiedzialność  - nas - organizatorów i jego uczestników.
W dalszej części oświadczenia Owsiak poinformował o decyzji policji, którą otrzymał 31 maja i sprostował mylne informacje.
Nie jest ona - jak Pan mówi negatywna - jest ona taka sama jak rok temu. Mówi ona o podejmowanych przygotowaniach i przewidywanych zagrożeniach. Ta opinia została wydana na podstawie naszego zgłoszenia imprezy, które wysłaliśmy w maju tego roku. Rok temu uznano nasz Festiwal za imprezę o podwyższonym ryzyku i  uzasadnienie tej opinii budziło nasze zastrzeżenie - nigdy na Festiwalu nie wybuchły chociażby zamieszki spowodowane nieporozumieniami między subkulturami czy na tle religijnym.
W treści oświadczenia autor zawarł także informacje o planowanych środkach bezpieczeństwa i zwrócił się do Ministra, by ten nie upolityczniał Festiwalu, który "jest dla wszystkich i ze wszystkimi". Na koniec listu Jurek Owsiak wystosował do Ministra zaproszenie do Kostrzyna.
Ponawiam dla Pana zaproszenie, aby mógł Pan naocznie przekonać się, jak blisko 5 000 osób związanych z organizacją tego festiwalu, będzie dbało o jego bezpieczny przebieg.
Później Owsiak napisał także emocjonujący wpis na swoim profilu na Facebooku, odnosząc się do powstałego zamieszania.

Na oficjalnej stronie Przystanku Woodstock na facebooku ukazał się także 10-minutowy film, w którym Owsiak przybliża szczegóły decyzji policji i zwraca się osobiście do Mariusza Błaszczaka.

To jest festiwal made in Poland, wszyscy twórzmy go i wszyscy dbajmy o jego bezpieczeństwo - zakończył Owsiak.
Miejmy zatem nadzieję, że Woodstock odbędzie się tak jak zawsze, w dobrej i - przede wszystkim - bezpiecznej atmosferze.

POLECANE RADIA