Co mnie wkurza w muzyce: Covery

tg
23.05.2011 14:59
Czyli gorzkie słowa Lou Zygi na temat współczesnego świata muzyki. Jako pierwsze w ogniu krytyki znalazły się sample znanych przebojów.

Spójrzmy prawdzie w oczy - większość ludzi ma zły gust muzyczny. Bezmyślnie słuchają tego, czym karmią ich media i "uznani" dziennikarze muzyczni, którzy bezwstydnie promują tandetę i chałturnictwo. Od lat staram się położyć temu kres i mówić w mediach prawdę o kondyncji przemysłu fonograficznego. Po wieloletniej tułaczce po zagranicznych i krajowych redakcjach muzycznych i radiowych rozgłośniach, trafiłem tutaj, na tuba.pl, gdzie będę dla Was pisał o tym, co mi się w muzyce nie podoba i czego w niej wręcz nie trawię.

Od zawsze cenię sobie oryginalność piosenek. W końcu dobry artysta, to nie tylko genialnie wykona, ale i sam skomponuje. Sam wychowałem się na tak wspaniałych przebojach, jak "Rock Around The Clock" Billa Halley'a czy "Good Golly Miss Molly" Little Richarda. Najwyraźniej dzisiejszym gwiazdom brakuje talentu kompozytorskiego, więc wybierają prostszą metodę - samplowanie. I nie chodzi tu bynajmniej o wykorzystywanie nikomu nieznanych jazzowych kawałków, o nie. W grę wchodzą sample z największych przebojów, które wykorzystane w refrenie zagwarantują sukces "nowopowstałemu" utworowi. Przykład? Proszę bardzo:



Gdy zapytałem o to moją przyjaciółkę, Loalwę Braz z zespołu Kaoma, powiedziała mi, że jest zdziwiona, iż ktoś jeszcze chce słuchać tej melodii, której ona sama ma już dosyć. Tymczasem  "On The Floor" jest wszędzie. Zadzwoniłem ostatnio do znajomej, a tu zamiast sygnału Jennifer Lopez i Pitbull . Od tego momentu wysyłam jej jedynie smsy.  Kiedyś granie cudzej melodii było dyshonorem, teraz nie zdziwi mnie nawet, jeśli któryś z polskich wykonawców wykorzysta w refrenie piosenki motyw ze "Sto lat". Tego typu  zabiegi muzyczne, uważam za totalny rynsztok. Podejrzewałbym o to Pitbulla (jego podejrzewam akurat o wszystko, co złe w dzisiejszej muzyce), ale Jennifer Lopez? Smutno jest patrzeć, jak nisko upadają dzisiejsze gwiazdy pop.

Innym przykładem jest formacja The Black Eyed Peas, która powoli stacza się w otchłań własnego kiczu. Ta jeszcze do niedawna hip-hopowa grupa podbija bowiem listy przebojów piosenką "The Time (Dirty Bit)", będącą niezwykle luźną wariacją na temat znanego z "Dirty Dancing" przeboju duetu Bill Medley i Jennifer Warnes pt. "(I've Had) The Time Of My Life". Ta przeróbka autorstwa zespołu Will.I.Am'a utożsamia wszystko, czego nie cierpię w tej grupie. The Black Eyed Peas przerobili tutaj klasyk lat '80 w ostrą techniawkę, w której powtarzane w kółko sylaby tradycyjnie układają się w słowo "impreza". Gdyby tak brzmiał motyw przewodni "Dirty Dancing", Patrick Swayze pewnie nie złapałby Jennifer Grey w finałowej scenie filmu. Naprawdę nie rozumiem, co się stało z tą grupą. Na wszelki wypadek rada dla wszystkich grup hip-hopowych - nie przyjmujcie dziewczyn do składu.



W dzisiejszych czasach na scenie funkcjonują także wykonawcy, którzy swój sukces zawdzięczają niemal wyłącznie takim przeróbkom. Flo-Rida, który swój pseudonim zaczerpnął, a jakże, od nazwy stanu, w którym się urodził (wyobrażacie sobie polskiego rapera o ksywie Śląsk?), wspiął się na pierwsze miejsca list przebojów dzięki piosence "Right Round", w niczym nie przypominającej przeboju Dead Or Alive. Niedługo po tym Flo-Rida wypromował kolejny singiel pt. "Sugar", oparty na motywie z letniego przeboju grupy Eiffel 65 (podobna kreatywność w doborze nazwy) "Blue". Mimo totalnie irytującej wtórności, bawi mnie, jak ten niemal dwumetrowy, wytatuowany i obwieszony łańcuchami raper/gangster wyśpiewuje radośnie refreny "swoich" piosenek w rytm popowych przebojów.

Skoro jesteśmy już przy raperach, należy również wspomnieć o tych "prawdziwych" niegrzecznych chłopcach, którzy wdali się w romans z muzyką taneczną. I tak oto Eminem, nominalny prześmiewca kiczu, najczarniejszy z białych i najtwardszy z twardych nagrywa wraz z Lil' Wayne'em piosenkę w oparciu o przebój Haddaway "What Is Love". W ten sposób dochodzimy do absurdu, w którym z jednej strony słyszymy w tle utwór kojarzący się nam nierozerwalnie z komicznym kiwaniem głową Jima Carrey'a, a z drugiej widzimy dwójkę raperów groźnie wymachujących rękami i wygłaszających teksty w stylu "no love motherf***er". W tej atmosferze grozy brakuje mi tu tylko pogróżek Eminema w kierunku żony, które z resztą pewnie gdzieś w tym tekście są, po prostu nie wychwyciłem  metafory.

Przykładów takich przeróbek jest znacznie więcej i każdy kolejny budzi we mnie coraz większą niechęć. Co to za artyści, którzy nie potrafią się wybić z własną piosenką? Bo nikt mi nie wmówi, że taki Sean Kingston zrobiłby karierę, gdyby jego "Beautiful Girls" nie brzmiało jak "Stand By Me" Bena E. Kinga. Niestety, wygląda na to, że ten trend będzie się tylko umacniał. Nie pozostaje więc nic innego, tylko wyłączyć odbiorniki i kontynuować wojnę słowną z wyznawcami tej przeklętej mody.

Czy znacie więcej piosenek, które wykorzystują motywy ze znanych przebojów? Zapraszam do dyskusji!

Lou Zyga

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (11)

  • moherowy

    Oceniono 2 razy 2

    Podpisuję się obiema rękoma pod wszystkim, co zostało zawarte w tym tekście. Jak najwięcej takich artykułów :)

  • Gość: A.G.

    Oceniono 1 raz 1

    Naprawdę ciekawy tekst. Też mnie to irytuje w dzisiejszych czasach... Z polskich ostatnio usłyszałam Blue Cafe - Buena, chodzi o refren. Oryginał to oczywiście Buena Vista Social Club - Chan Chan.

  • noproblem

    Oceniono 1 raz 1

    Dziękuję autorowi! Wreszcie pojawił się na tej stronie ciekawy artykuł. Kiedy przeczytałam go do końca żałowałam, że nie jest dłuższy.

  • kararock

    Oceniono 1 raz 1

    hmm nie sądze, aby wszystkie cobry były aż takie złe no to co oni tu akurat wymienili to owszem masakra

  • emusiolina

    Oceniono 1 raz 1

    Wow. Coś nowego... Artykuł! Szał! Czekam na więcej tego typu tekstów zamiast plotek o gwiazdeczkach :)

  • michwil

    Oceniono 1 raz 1

    W końcu jakiś fajny tekst na tej stronie się pojawił. A co do przeróbek to np. Robyn - Cobrastyle, przerobiona piosenka Teddybears

  • blola9

    0

    super artykuł ! ;))

  • malanka

    0

    "rada dla wszystkich grup hip-hopowych - nie przyjmujcie dziewczyn do składu" ?

  • misio665

    0

    Jay-z nagrał swoją wersję "forever young" alphaville

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA