Skomentuj:
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Fot. Renata Dšbrowska / Agencja Gazeta
Po kolei:
Wielu fanów sądziło, że nie będzie nam dane zobaczyć już tego zespołu na żywo. Tymczasem w 2009 roku pojawiła się informacja, że wracają na scenę. Radość z tej informacji była tym większa, że zapowiedzieli również swój przyjazd do Polski, gdzie pamięć o Skunk Anansie wciąż jest bardzo żywa. Na Open'erze nie zawiedli. Ze świeżą energią zagrali swoje największe przeboje. Można było odnieść wrażenie, że nie było w ich karierze żadnej przerwy. Skin wiła się po scenie, skakała, pozowała dla fotoreporterów i uprawiała crowd surfing (w trakcie kawałka "Weak"). Nie zabrakło żadnego z największych przebojów zespołu, a każdy z nich został odśpiewany wraz z imponującym chórem głosów publiki. Świetne brzmienie i znakomita relacja z publicznością na pewno zostaną zapamiętane na długo.
Jako drugi tłumem pod dużą sceną zawładnął w sobotę Kasabian. Jeden z najważniejszych i najbardziej popularnych obecnie brytyjskich bandów. Sami o sobie mówią, że są najwięksi. Czy rzeczywiście tak jest, mogliśmy przekonać się w Gdyni. Zaczęli od bardzo mocnego początku - "Fast Fuse", "Shoot The Runner", "Underdog" i "Where Did All The Love Gone". Takie tempo udało im się utrzymać praktycznie w ciągu całego koncertu. Było psychodelicznie, tanecznie, rockowo i nieco oldschoolowo. Dokładnie tak być miało. W końcówce koncertu zespół wykonał dodatkowy gest w stronę polskiej publiczności, wnosząc na scenę polską flagę.
Rockowy klimat na dużej scenie teoretycznie skończył się wraz z występem następnego wykonawcy. Teoretycznie, bo choć w trakcie ich koncertu nogi same rwą się do tańca, ekelektyzm Hot Chip powoduje, że każdy znajdzie u nich coś dla siebie. Były trąbki, gitary, świetna sekcja rytmiczna, wokale tak charakterystyczne dla tego zespołu i przede wszystkim świetna zabawa. Ze sceny co chwila padało "dziękujemy, dziękujemy bardzo!". Kulminacja nastąpiła w trakcie bisowych "I Feel Better" i "Ready For The Floor" - wszystkie ręce powędrowały wtedy do góry i naprawdę trudno było znaleźć choćby jedną zupełnie nieruchomą osobę w sporej odległości od sceny. Mamy nadzieję, że po takim przyjęciu Hot Chip nie będzie specjalnie długo zwlekał z kolejnym przyjazdem do naszego kraju!
Ocena:
0 głosów
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
Najczęściej czytane