G-Eazy okazuje szacunek Eminemowi - nie będzie starcia gwiazd

Dominika Cianciara
16.12.2017 12:01
Eminem, G-Eazy

Eminem, G-Eazy (Eminem, G-Eazy (Instagram))

G-Eazy oraz Eminem wydali swoje nowe krążki tego samego dnia. W mediach aż dudniło od potencjalnego starcia raperów. Oczekiwano rywalizacji, mocnych komentarzy oraz interwencji fanów swoich idoli. Okazuje się jednak, że G-Eazy, po którym nikt nie spodziewał się takiego kroku, przerwał narastające napięcie i okazał respekt Eminemowi.

Walka o wszystko

Wiadomo, że na rynku muzycznym panuje ogromna konkurencja. Gdy dwie gwiazdy jednego gatunku muzycznego wydają nową płytę w ten sam dzień, szykuje się skandal. Z tego powodu często jedni ustępują drugim i np. przekładają premierę swojego krążka na kilka dni później. Tak w showbiznesie muzycznym okazuje się szacunek. Zazwyczaj młodsi, mniej popularni ustępują tym starszym, od których mogli się uczyć i czerpać inspirację.

Znana jest nam sytuacja sprzed 10-u lat, kiedy to Kanye West wydał płytę w ten sam dzień, co 50 Cent i trudno zakładać, że managerowie artystów o tym nie wiedzieli. Prawdopodobnie żaden z raperów nie chciał ustąpić, uznając swoją postać za równie ważną co postać konkurenta. To, kto będzie pierwszy nie oznacza wyłącznie lepszej sprzedaży. Pierwszy kreuje trend, tworzy nowy styl. Podobnie jest w świecie mody. Dlatego też artyści starają się wyprzedzić swoich potencjalnych konkurentów.

Eminem i G-Eeazy - potencjalne starcie jako promocja obu płyt?

Od jakiegoś czasu media pisały na temat nowych singli Eminema oraz G-Eazy'ego. Fani, czekający na datę premiery obu płyt, coraz częściej pisali o potencjalnym pojedynku raperów. Można nawet powiedzieć, że czekali na starcie gigantów. Tymczasem stało się coś, co zaskoczyło wszystkich. Chociaż faktycznie doszło do wydania krążków Eminema i G-Eazy'ego w tym samym dniu, walki nie będzie. Wszystko dzięki symbolicznej postawie młodszego rapera, który okazał szacunek swojemu koledze i dał do zrozumienia, że nie zamierza z nim konkurować.

Respect to the goat. December 15th - napisał G-Eazy

W tym wypadku goat nie oznacza kozy. Jest to skrót używany w środowisku artystycznym, (goat - greatest of all time). G-Eazy ubrał się w koszulkę z napisem Eminem i zaznaczył, że to raper nieprzeciętny, najlepszy na zawsze. To ciekawe, biorąc pod uwagę wcześniejsze wywiady G-Eazy-ego.

Jestem najlepszym białym raperem w grze od czasu tego kolesia z tlenionymi włosami - komentował G-Eazy

Po tych słowach fani słusznie spodziewali się pojedynku gwiazd. Być może był to zabieg marketingowy lub G-Eazy dostał prognozy, że jego płyta nie sprzeda się lepiej od tej wydanej przez Eminema. Mimo wszystko jego krok z pewnością był wyrazem szacunku wobec Eminema i ucieczką od potencjalnej porażki.

Więcej o:

POLECANE RADIA