To już potwierdzone - wiemy, co zabiło Chestera Benningtona z Linkin Park

Dominika Cianciara
06.12.2017 13:45
Chester Bennington

Chester Bennington (https://www.facebook.com/linkinpark/photos/)

Do mediów trafiły właśnie szczegóły autopsji i badania toksykologicznego Chestera Benningtona. Okazuje się, że najczarniejsze wizje jego fanów, są prawdziwe. Doprowadzenie do śmierci muzyka mogło być jego świadomym działaniem lub konsekwencją długotrwałego uzależnienia.

Chester Bennington zrobił to, co już planował

Z raportu dowiadujemy się, że muzyk miał we krwi alkohol oraz MDMA, czyli ecstasy. Nie od dziś wiadomo, że połączenie narkotyków z alkoholem, może być zabójcze w skutkach. Czy Chester doskonale wiedział, co robi, czy też wszedł zbyt głęboko w falę gorącej imprezy? Policjanci znaleźli w mieszkaniu Benningtona puszki po piwie oraz przepisane przez lekarza, leki nasenne - Zolpidem. Przez jakiś czas rodzina i bliscy muzyka łudzili się, że zabiły go antydepresanty lub lekarz popełnił błąd w zaleceniu zbyt dużej dawki leków na bezsenność. Niestety raport z autopsji wskazuje na zupełnie inny rozwój wydarzeń.

Oficjalnie można powiedzieć, że 20 lipca 2017 roku, Chester Bennington popełnił samobójstwo. Miał 41 lat i liczną rodzinę. Działanie muzyka było wcześniej zaplanowane. Przed podjęciem próby samobójczej, załatwił on wszelkie formalności dotyczące testamentu oraz podzielenia spadku. Nie wiemy do końca dlaczego ale Chester nie chciał dłużej żyć na tym świecie. Domyślać się mogą tylko ci, którzy znali go najlepiej. Czarna rozpacz ogarnęła fanów lidera Linkin Park, natomiast sam zespół zdecydował się na złożenie hołdu koledze.

Legenda Linkin Park pozostanie w sercach fanów

Już 15 grudnia ma ukazać się koncertowe wydanie "One More Light Live", które stanowi dokumentację z ostatniej trasy koncertowej Chestera. Będzie tam można znaleźć 16 utworów nagranych blisko przed śmiercią muzyka. Niektórzy twierdzą, że już podczas tego koncertu można było doszukać się sygnałów od Chestera - nadzwyczajnych podziękowań, wzruszeń i . pożegnania. Już niedługo będziemy mogli przekonać się sami, o czym chciał powiedzieć Bennington podczas swojej ostatniej trasy koncertowej. Z pewnością padnie pytanie: czy można było uniknąć tragedii?

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA