Kłótnia o majtki Madonny

Dominika Cianciara
28.10.2017 08:23
Madonna

Madonna (https://www.facebook.com/madonna/photos/)

Wydawać by się mogło, że gwiazda lubiąca skandale, Madonna, sama odda kiedyś swoje używane majtki na sprzedaż. Okazuje się jednak, że za aukcję odpowiedzialna jest Darlene Lutz, dawna przyjaciółka i pracownica Madonny. Sama gwiazda rozpoczęła proces, by zablokować sprzedaż jej osobistych przedmiotów.

Na aukcji zorganizowanej przez Lutz ma znaleźć się ponad dwadzieścia akcesoriów wokalistki, w tym majtki Madonny, czy listy miłosne od jej byłego kochanka, Tupaca. Darlene zapewnia, że wszystkie przedmioty piosenkarka oddała samowolnie a proces jest zwyczajnym aktem zemsty. Lutz domaga się także zwrotów kosztów za proces, który rozpoczął się we wrześniu tego roku.

Madonna domagała się zwrotu swoich osobistych rzeczy. Na argument, że miały być one prezentem czy dobrowolnym gestem skierowanym wobec Lutz, gwiazda odpowiada dość chłodno.

Nie wydaje mi się żebym podarowała jej swoje używane, niewyprane majtki.

Trzeba przyznać, że sam pomysł zorganizowania aukcji z tego typu intymnych przedmiotów gwiazdy, jest dość dziwny. Nie trudno się domyślić, że chodzi w nim wyłącznie o pieniądze. W końcu fani są w stanie zapłacić każdą cenę żeby mieć w domu intymną pamiątkę należącą kiedyś do ich idola. Nic też dziwnego, że sama Madonna miała z tym przedsięwzięciem problem. Być może gdyby sama wpadła na ten pomysł, nikt by się nie zdziwił.

Poza dziwacznością aukcji, Madonnę niepokoiło coś jeszcze. W końcu na przedmiotach, które posiadała, znajduje się jej DNA. Co, jeśli któraś rzecz nie trafi do fana lecz do wroga wokalistki?

Wiem, że w swojej karierze osiągnęłam status supergwiazdy ale chyba mam prawo do zachowania prywatności i dzielenia się nią na własnych zasadach. W tym wypadku chcę mieć prawo do odzyskania swoich osobistych rzeczy. Nie chcę żeby ktoś obcy wykorzystywał fakt posiadania przedmiotu z moim DNA.

Co ciekawe, podczas procesu Madonna nazwała Lutz swoją dawną przyjaciółką. Zdaje się, że jej zeznania miały charakter emocjonalny, jakby Darlene nie była jej do końca obojętna. Czy pomiędzy kobietami rozwinęło się coś na kształt toksycznej relacji? Z jakiegoś powodu Lutz znalazła się w posiadaniu przedmiotów, które nie sposób zabrać bez wiedzy gwiazdy. Sędzia nakazał Lutz oddać rzeczy Madonnie. Dawna przyjaciółka wokalistki domaga się teraz zwrotu kosztów za proces, który jej zdaniem był zwyczajną stratą czasu.

Więcej o:

POLECANE RADIA