Justin Bieber wytatuował cały tors. Internet oszalał!

Maksymilian Kluziewicz
21.10.2017 22:21
Ewolucja tatuaży Justina Biebera od 2016 roku

Ewolucja tatuaży Justina Biebera od 2016 roku (www.instagram.com)

Popularny wykonawca muzyki pop po raz kolejny zszokował opinię publiczną. Wszystko za sprawą ogromnego tatuażu, który pojawił się na jego ciele. Fani są mocno zaniepokojeni. Jest aż tak źle?

Justin Bieber jest znany ze swoich wielkich hitów, charakterystycznego stylu ubierania się, często szokujących i nieprzemyślanych pomysłów, a także zamiłowania do tatuaży. Pierwszy z nich ozdobił jego ciało, kiedy był jeszcze nastolatkiem, będącym u progu wielkiej kariery. Przedstawia małą mewę i umieszczony jest na lewym biodrze piosenkarza. Z każdym rokiem, ciało Justina pokrywała większa liczba tatuaży. W sobotę, 21 października, Bieber przebił sam siebie. Za pośrednictwem swojego konta na Instagramie, zaprezentował nowe dzieło, które zdobi jego tors i brzuch. Przedstawia ono gargulce, szkielety i wielkie łuki. Wielu jego fanów zgodnie uznało, że tym razem ich idol totalnie przesadził, ale znaleźli się też tacy, którzy twierdzą, że ma prawo robić ze swoim ciałem, co tylko zechce. Chyba już dawno żadna akcja z Justinem w roli głównej aż tak bardzo nie podzieliła grupy jego wielbicieli!


Sam właściciel studia Bang Bang Tattoo jest pod wrażeniem pomysłu, na jakiego zrealizowanie zdecydował się Bieber. Na swoim Instagramie pochwalił wytrwałość swojego znanego klienta i podkreślił, że było to największe wyzwanie w jego trzynastoletniej karierze jako tatuażysty. 

@justinbieber dziękuję za zaufanie. 26 godzin przez trzy następujące dni to najwięcej, ile zajęło mi wytatuowanie kogoś przez trzynaście lat mojej pracy. Jesteś twardy jak skała, chłopie! - napisał, zamieszczając zdjęcie Justina. 

Jak próbowano kiedyś podliczyć, ciało gwiazdy popu ozdobione jest ponad sześćdziesięcioma tatuażami. Znajdziemy tam między innymi wcześniej wspomnianą mewę, twarz Chrystusa, oko jego mamy, czy ważne dla niego cytaty, w tym nazwy albumów studyjnych. Niepokój i dezaprobatę wielu Beliebers wzbudziły już poprzednie motywy, które w tym roku ozdobiły klatkę piersiową autora przeboju "Sorry", a mianowicie portret lwa i niedźwiedzia. Nikt nie spodziewał się jednak, że idol nastolatków pójdzie jeszcze dalej i pokaże coś takiego! W sieci od razu zaczęły pojawiać się zabawne memy, nawiązujące do zaistniałej sytuacji.


W listopadzie 2015 roku, Justin Bieber zaprezentował światu krążek "Purpose". Z tej okazji, udzielił obszernego wywiadu dla magazynu "GQ", w którym opowiedział o swoim dorastaniu w świetle jupiterów, planach na przyszłość, a także wyjaśnił znaczenie wszystkich (na tamten moment) swoich tatuaży. Pierwszy ozdobił jego ciało w 2011 roku. Jest to niewielki motyw mewy, bo jak sam tłumaczył, nie miał stuprocentowej pewności, czy będzie mu się podobał, dlatego nie chciał, aby był bardzo widoczny. Później, podczas wizyty w programie Davida Lettermana w 2012 roku, mając na koncie większą liczbę dziar, zarzekał się, że nie przesadzi z ich ilością. Czas pokazał, że obawy były niepotrzebne, a wypowiedziane słowa można włożyć między bajki. Biebs pokochał wizyty w studiu tatuażu! Zapis wywiadu z Justinem możecie zobaczyć poniżej:

Uważacie, że książę popu tym razem naprawdę przesadził?

Zobacz także
Komentarze (4)
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Ja

    0

    Jestem przerażona! Rozumię tatuaż jeden , dwa, trzy, ale to to już za dużo! Fajny chłopak a tak się oszpecil, dlaczego? ??? Tak to jest jego ciało i może robić z nim co chce, ale na litość wszystko ma swoje granice.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA