Szokujące słowa George'a Michaela "Moje życie było stratą czasu"

Ewelina Pietruszka
11.10.2017 15:12
George Michael Freedom

George Michael Freedom (mirror.co.uk)

W filmie dokumentalnym piosenkarz stwierdził, że mimo swoich starań nie zostanie doceniony. Materiał ujawnia kto był dla George'a Michaela najważniejszą osobą.

Ostatnim dziełem, nad którym pracowała ikona popu był film dokumentalny "George Michael: Freedom". Dziewięćdziesięcio minutowy materiał skupia się na kluczowych, dotąd nieznanych wydarzeniach z życia wokalisty. Brytyjska prasa jednak stwierdza, że jest to film w głównej mierze poświęcony największej miłości Michaela, Anselmo Feleppa. W dokumencie piosenkarz przyznaje się, że nigdy nie pogodził się ze śmiercią ukochanego. Mężczyźni poznali się podczas koncertu na Rock in Rio.

Wśród 160 tys. ludzi on stał pod sceną po mojej prawej stronie i od razu przyciągnął mnie wzrokiem, Przykuwał moją uwagę na tyle, że nie mogłem chodzić na tamtą stronę sceny, rozpraszałem się i wiedziałem, że mogę zapomnieć słów, był przeuroczy. Od tamtego momentu wiedziałem, że ten człowiek będzie częścią mojego życia - mówił.

Związek z Anselmo pomógł Michaelowi "wyjść z szafy", zaszczepił w nim pewność siebie i bycia dumnym z tego kim jest. Jak sam piosenkarz przyznał, to właśnie Anselmo Feleppa sprawił, że jego życie nabrało sensu.

To musiał być ogromny cios dla Fadiego Fawaza, partnera George'a Michaela, który dowiedział się, że nie był najważniejszym mężczyzną w życiu gwiazdora. Podobno rodzina Michaela podejrzewa Fawaza o zamordowanie piosenkarza, zabronili mu nawet przyjścia na pogrzeb, który odbył się dopiero po trzech miesiącach od znalezienia ciała artysty. W okresie od 25 grudnia 2016 do 29 marca 2017 roku przeprowadzona dogłębne śledztwo, nie stwierdzono jednak udziału osób trzecich. Przyczyną śmierci była kardiomiopatia rozstrzeniowa z zapaleniem mięśnia sercowego i otłuszczenie wątroby.

Po śmierci piosenkarza, David Austin współreżyser "George Michael: Freedom" dodał do, jeszcze rok temu nie gotowego filmu, archiwalny wywiad dla MTV:


"Masz na myśli, co chciałbym napisać na moim grobie? Wielki autor tekstów piosenek. Mam nadzieję, że ludzie myślą o mnie jako o kogoś, kto był uczciwy.  Ale to bardzo mało prawdopodobne. Myślę, że była to strata czasu, marnotrawstwo wysiłku."

W filmie zobaczymy takie gwiazdy jak: Liam Gallagher, Mark Ronson, Mary J.Blige, Nile Rodgers, Tony Bennett, Elton John, Stevie Wonder, Kate Moss, Naomi Campbell, James Corden, Ricky Gervais i wielu innych.

"George Michael: Freedom" pojawi się na Canal+ 1 listopada.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA