Koreańscy żołnierze maszerują w rytm utworu Bee Gees... [WIDEO]

Mateusz Mochnaczewski
07.09.2017 12:27
Korea Północna i Bee Gees

Korea Północna i Bee Gees (screen z youtube.com)

Aby rozładować nieco napięcie, związaną z konfliktem na linii Korea Północna - Reszta Świata, postanowiliśmy pokazać koreańskich żołnierzy, z nieco innej strony. Okazuje się, że, wbrew naszym przekonaniom, mają oni ogromne poczucie humoru i znają się na żartach!

Korea Północna igra z losem i prowokuje USA

Konflikt pomiędzy Koreą Północną, a Stanami Zjednoczonymi i resztą świata rozgorzał na dobre. Po ostatnich, udanych testach, z użyciem bomby wodorowej oraz wystrzeleniu pocisku rakietowego, który przeleciał nad jedną z japońskich wysp, wydaje się, że chore ambicje Kim Dzong Una, mogą w niedalekiej przyszłości, doprowadzić do katastrofy. I wcale nie chodzi tutaj, o zaplanowany i przemyślany atak na USA. Przywódca Korei może i wydaje się nieco szalony, ale za bardzo ceni sobie władzę i możliwość utrzymania przy niej swojego rodu. Potencjalna wojna ze Stanami, skończyłaby się dla niego podobnie, jak w przypadku Iraku czy Libii. A tego Kim Dzong Un z pewnością nie chce. O wiele bardziej prawdopodobny, jest zatem wypadek (niekontrolowany wybuch, zła ocena trajektorii lotu czy też ponowne trzęsienie ziemi), podczas jednego z kolejnych testów, których skutki mogą być opłakane.

Nie ulega wątpliwości, że celem Kim Dzong Una, jest chęć pokazania światu, jak potężnym i zaawansowanym krajem jest Korea Północna. To o czym wspomniałem powyżej, to typowy pokaz sił, będący sposobem na leczenie własnych kompleksów. A tych najwyraźniej jest sporo, dlatego kolejne próby sił, są raczej nieuniknione. Tym bardziej, że dwa dni temu północnokoreańska armia, zaczęła transport pocisku balistycznego o zasięgu międzykontynentalnym, w kierunku zachodniego wybrzeża. To właśnie tam znajdują się stanowiska startowe, dla tego typu rakiet.

Korea Północna nie taka straszna, jak ją malują

Media na całym świecie zastanawiają się, kiedy - i czy w ogóle - Kim Dzong Un zdecyduje się na kolejne testy. Przywódcy z całego świata potępiają jego działania, które uważają za zagrożenie dla cywilizacji. W tym przypadku retoryka jest prosta - Korea Północna to zło, które trzeba spacyfikować. Okazuje się jednak, że w poczynaniach Koreańczyków, jest ukryte drugie dno. Być może w tej całej rozgrywce, nie chodzi o leczenie kompleksów małego kraju, dążącego do uznania za światową potęgę militarną, a zupełnie o co innego... Np. muzykę? Wystarczy podłożyć wielki przebój grupy Bee Gees "Stayin' Alive", pod filmik z zapisem z przemarszu koreańskiej armii, aby zrozumieć, że tak naprawdę ich cele są nad wyraz pokojowe. Koreańczycy po prostu nie mogą pogodzić się z faktem, że era disco, którą tak bardzo kochają, przeminęła na zawsze. Starają się za wszelką cenę zmienić panujące trendy i zmusić artystów, do tworzenia w tym nurcie.

To niebywałe odkrycie, rzuca nowe światło na kryzys koreański. Albowiem rozwiązanie obecnego konfliktu, może być zdecydowanie łatwiejsze, niż nam się wszystkim wydaje. Po prostu dajmy Koreańczykom to, czego oczekują - muzykę disco. Skorzystają na tym wszyscy. A w szczególności nieco zapomniani wykonawcy, którzy przeżyją swoją drugą młodość.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA