Lil Wayne trafił do szpitala

Ewelina Pietruszka
04.09.2017 16:36
Lil Wayne wylądował w szpitalu

Lil Wayne wylądował w szpitalu (facebook.com/LilWayne)

W wyniku silnych napadów epilepsji raper został przewieziony do szpitala w Chicago. Przyjaciele Lil Wayna znaleźli go nieprzytomnego na podłodze w hotelowym pokoju. Gdyby spóźnili się o kilka chwil mógłby tego nie przeżyć.

W nocy z niedzieli na poniedziałek miał odbyć się koncert Lil Wayne'a w Las Vegas, jednak raper nie zjawił się na czas przed wyjazdem z Chicago. Zniecierpliwieni współpracownicy poszli do jego pokoju hotelowego, gdzie znaleźli rapera leżącego na podłodze. Natychmiast przewieziono Weeziego do placówki Northwestern Memorial, gdzie miał kolejny napad. Lekarze zalecili mu pozostanie w szpitalu na dalszej obserwacji, co wiązało się z odwołaniem koncertu w Vegas. Medycy podejrzewają również, że Lil Wayne miał więcej niż jeden atak. Zalecono mu odpoczynek i zakazano jakiejkolwiek formy transportu, lot samolotem byłby dla niego szczególnie niebezpieczny.

To nie jest mój pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty ani szósty atak. Miałem ich kilka. Ale teraz miałem trzy pod rząd i było naprawdę źle - komentuje Lil Wayne.

Raper od dawna zmaga się z padaczką, jednak przez długi czas nie chciał się do niej przyznać. Pierwsze odnotowane zapaści miały miejsce w 2012 roku podczas lotu samolotem. Pilot musiał wtedy awaryjnie lądować przez nagły atak epilepsji Lil Wayne'a. Dzięki jego szybkiej reakcji udało się zapobiec śmierci artysty. Nieleczona choroba zaczęła zyskiwać na sile. Ataki były na tyle częste, że artysta zdecydował się na leczenie i oficjalnie przyznał się do choroby w 2013 roku.

Menadżer Lil Wayne'a poinformował media, że raper odpoczywa. Nie potwierdził jednak informacji o jego aktualnym pobycie w szpitalu. Niestety artysta nie jest w stanie sam skontaktować się z fanami. Wszyscy liczą na jego szybki powrót do zdrowia.

Ostatni kawałek Lil Wayne opublikował miesiąc temu, "Loyalty" w współpracy z raperami takimi jak: Gudda Gudda i HoodyBaby. Pierwszą płytę wydał mając dwanaście lat, a pierwsza solowa premiera była w 1999 roku. Dziesięć lat później artysta został nominowany do Nagrody Grammy w kategorii Najlepszy album roku za "Tha Carter III".

POLECANE RADIA