Pharrell Williams i Jezus ze Świebodzina wspólnie wystąpili!

Victoria Banach
15.04.2017 12:51
Opener 2016 Pharrell Williams

Opener 2016 Pharrell Williams (RENATA DĄBROWSKA)

Figura Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, znana wszystkim jako Jezus ze Świebodzina, w 2010 roku zrobiła ogromny szum wokół siebie w Polsce i na świecie. Forma tej rzeźby nawiązywała poniekąd do Jezusa z Rio de Janeiro, przez co wszyscy nazywali naszą figurą z Rio de Świebodzinerio. Teraz wielki żelbetonowy Jezus ponownie o sobie przypomina. Tym razem zagrał w teledysku Pharrella Williamsa.

Jezus ze Świebodzina w teledysku Pharrella Williamsa

Francuska formacja Cassius wrzuciła do sieci teledysk do swojego nowego singla "Go Up". W utworze usłyszymy między innymi Cat Power i Pharrell Williams. O ile sama piosenka rzeczywiście wpada w ucho, a teledysk bez wątpienia zwraca uwagę, to pewien element tego klipu powinien przykuć szczególną uwagę Polaków. Otóż, jednym z "bohaterów" wideo jest. Jezus ze Świebodzina! Ogromna figura ponownie robi międzynarodową karierę.

Zgrany duet - Jezus ze Świebodzina i Pharrell Williams

Teledysk nakręcono w reżyserii Alexandre'a Courtesa, który na swoim koncie ma między innymi klip do "Seven Nation Army" zespołu The White Stripes. Tym razem postanowił zestawić ze sobą rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. W wideo pojawia się zakonnica robiąca striptiz, autostrada z kredy, sushi owcę, a nasz Jezus ze Świebodzina jest startującym promem kosmicznym i rzeczywiście "Go Up", czyli leci do góry. Cassius zdecydowanie lubi eksperymenty w swoich teledyskach. Na potrzeby swojego klipu sprzed kilku lat, do kawałka "I Love You So", stworzyli aplikację, dzięki której słuchacze mogli się poczuć jakby występowali w teledysku.

Dobre, bo polskie!

Jezus ze Świebodzina w teledysku Pharrella Williamsa, to nie pierwszy polski akcent w zagranicznych klipach. W Krakowie, w klubie Alchemia, brytyjski zespół Editors nagrał klip do swojego "You Don't Know Love". Inna grupa, również z Wielkiej Brytanii - Kasabian - wykorzystała w "Re-Wired" kultowe polskie auto, Fiata 126P zwanego potocznie "Maluchem". Z kolei Lech Wałęsa i członkowie "Solidarności" mieli okazję "zagrać" u Michaela Jacksona. Piosenkarz do "Man In The Mirror" wykorzystał klipy, na których widać między innymi byłego prezydenta Polski.

POLECANE RADIA