Polityczna gra w pełni, czyli Eurowizja 2017 bez Rosji i odwet za Krym!

Magdalena Niebrzydowska
14.04.2017 14:56
Eurowizja

Eurowizja (Eurowizja)

Pod koniec marca zrobiło się głośno, że reprezentująca Rosję na konkursie Eurowizji Julia Samojłowa, może nie zostać dopuszczona do występu podczas konkursu Eurovision 2017 na Ukrainie. W ostateczności Rosja wycofała z konkursu reprezentantkę Eurowizja Rosja. Podczas konkursu Eurowizja 2017 usłyszymy też utwór Kasia Moś - Flashlight.

Zaczęło się od Ukrainy

Poruszająca się na wózku inwalidzkim Julia Samojłowa miała wystąpić na Ukrainie z piosenką "Flame Is Burning". W 2015 roku reprezentantka Eurowizja Rosja wystąpiła na zaanektowanym przez Rosję Krymie, czym według ukraińskich władz złamała tamtejsze prawo. W konsekwencji tego zdarzenia 22 marca Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) zabroniła Samojłowej wjazd na obszar Ukrainy przez 3 lata. Z oburzeniem decyzję przyjęto w Rosji.

Sposoby na wyjście z impasu

Organizatorzy konkursu, Europejska Unia Nadawców Telewizyjnych (EBU), szukała sposobu na wyjście z problemu. Zaproponowano nawet, by Samojłowa wystąpiła w Kojowie za pomocą satelity. Rosja jednak nie zgodziła się na zaproponowane rozwiązanie. Odmówiła także wysłania na konkurs innego reprezentanta. Dodatkowo Pierwyj kanał rosyjskiej telewizji publicznej zapowiedział, że nie będzie prowadzić transmisji Eurovision 2017. Zatem podczas konkursu Eurowizja 2017 zobaczymy tylko 42 konkurentów. Przedstawicielki Eurowizja Rosja niestety wśród nich zabraknie.

Rosji nie podobają się Tatarzy

Nie tylko w tym roku Eurovision 2017 pozostaje pod wpływem wydarzeń politycznych. W 2016, kiedy Dżamala wygrała konkurs utworem "1944" poświęconym losom Tatarów krymskich podczas II wojny światowej, przedstawiciele rosyjskich władz protestowali, że piosenki konkursowe nie mogą być zaangażowane politycznie. Utwór nawiązywał natomiast do deportacji ludności pochodzenia tatarskiego z Krymu w głąb Azji oraz odnosił się do aktualnej sytuacji na Ukrainie. Organizatorzy konkursu Eurowizja 2017 zignorowali jednak sprzeciwy Rosji i podtrzymali swój werdykt.

Polska perełka

Przypomnijmy, że podczas Eurovision 2017 usłyszymy także utwór wykonany przez reprezentantkę Polski, czyli Kasia Moś -Flashlight. Zdolna piosenkarka podbiła nim już serca słuchaczy w Tel Awiwie podczas występu w ramach "Israel Calling". Utwór Kasia Moś - Flashlight został najwyżej ocenionym utworem przez czytelników Wiwibloggs.

Więcej o:

POLECANE RADIA