Dotyk niewidzialnej ręki i sexy skórzana bielizna - żenujące okładki zespołów

Victoria Banach
30.03.2017 12:57
okładka metalowa

okładka metalowa (joemonster.org)

Na dobrą płytę składa się nie tylko jakościowa muzyka, ale także wpadająca w oko okładka. Przyciągnąć uwagę słuchacza można w różny sposób - nagością, jakąś ciekawą przeróbką logo, czy czymś szokującym. Zespoły, które dzisiaj widnieją w galerii postanowiły przyciągnąć ludzi. ogromną dawką żenady. Te grupy muzyki chrześcijańskiej i "metalowej" zdecydowanie idą łeb w łeb, jeśli chodzi o poziom konsternacji i obciachu u swojego potencjalnego słuchacza.

Jezus  mnie dotknął

Główną tematyką muzyki chrześcijańskiej jest, rzecz jasna, Jezus, ogromna miłość do niego i Jego zbawienny wpływ na nasze życie. Każdy z zespołów postarał się, by tytuły i okładki płyt dokładnie to oddawały. Motywem przewodnim, nie wiedzieć czemu, są dziwne kukiełki wprost z horrorów o nawiedzonych lalkach. Równie często przewijają się kobiety w "dużych" włosach - natapirowanych "ulach" typowych dla lat 60-tych i 70-tych. Bardzo dużo wspominano o tym, że Jezus ich "dotknął" albo "użył", co w sumie brzmi dość niejednoznacznie i wyjątkowo niezręcznie w kontekście religijnym. Dla tych bardziej niegrzecznych, niewierzących w czekające ich piekło, bracia Louvin zapewniają, że jest on w stu procentach prawdziwy, co potwierdzają panoramą piekła oraz czarcim wizerunkiem na swojej okładce.

Hardkorowi metalowcy?

Metal w standardzie kojarzy się z tym ciężkim rodzajem muzyki, jednak panowie na tych okładach zmieniają obraz tego gatunku w naszych oczach. Panowie bez wyjątku ubrani są w skórzaną (bądź skóropodobną) garderobę. Preferowane są skórzane gatki, z dużą ilością ćwieków i łańcuchów. Wszystko to okraszone natapirowanymi włosami i mocnym, kolorowym makijażem. Wygląda też na to, że członkowie zespołu darzą się wielką sympatią, bo na większości zdjęć się przytulają. Niektórym z nich towarzyszą akcesoria - najczęściej jest to gitara, najlepiej dwie lub trzy, czasem pojawia się jakiś okazjonalny pejcz.

Idealny przepis na żenadę

Spośród wybranych okładek jedna się wyróżnia - jest poniekąd połączeniem cech obu grup. Zespół Barren Cross jest ubrany w ciasne wdzianka dla Jezusa! Panowie mają natapirowane włosy, pomalowane buzie, ale nawołują by "rockować" dla Króla. Mimo że są złotym środkiem obu gatunków, to nie obniżyli poziomu żenady - wręcz przeciwnie, chyba pokazali idealny przepis na najbardziej żenującą okładkę.

Więcej o:

POLECANE RADIA