Donald Trump w ostrych słowach odpowiada na zarzuty Madonny!

Kamil Dębski
30.01.2017 13:29
Madonna, Donald Trump

Madonna, Donald Trump (AP)

Madonna, kilka dni temu wzięła udział w "Marszu kobiet", w Waszyngtonie. Protest dotyczył zabrania wolności praw kobiet przez rządy Donalda Trumpa. Piosenkarka stanęła po stronie poszkodowanych i w mocnych słowach skomentowała całą sytuację. Wypowiedź, była kontrowersyjna i zawierała wiele zarzutów wobec 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Trump nie pozostał obojętny i odpowiedział Madonnie w jednym z wywiadów telewizyjnych. Czy konflikt będzie kontynuowany?

Madonna, wsparła protestujące kobiety, ponieważ nie zgadza się na zabranie im praw do wolności i wyboru. Tysiące ludzi boi się, że rządy Donalda Trumpa, doprowadzą do znaczących zmian, niszczących demokratyczne wartości. Nic dziwnego, 45. prezydent USA, niejednokrotnie w wulgarny sposób mówił o kobietach i sugerował ich poniżanie. Manifestujący powołują się na słowa Trumpa sprzed 11 lat, które opublikowano w amerykańskiej gazecie "Washington Post".

"Piękne kobiety pociągają mnie z automatu, od razu zaczynam je całować. To jest jak magnes. Całuję i nawet nie czekam. Kiedy jesteś gwiazdorem, one ci na to pozwalają. Możesz robić, co chcesz, nawet łapać za cipki. Cokolwiek zechcesz..."

Królowa popu, postanowiła zareagować i wygłosiła kontrowersyjną przemowę na "Marszu kobiet" w Waszyngtonie. Nie obyło się bez mocnych słów i konkretnych zarzutów.

"Witajcie na rewolucji miłości, ta rebelia to nasza odmowa przeciwko tyranii nie tylko kobiet, ale wszystkich odosobnionych osób, które będąc inne, popełniają przestępstwo! Ten przerażający moment ciemności zmusił nas do, k*rwa, obudzenia się. Rewolucja zaczyna się teraz. Walka do naszych praw, do bycia wolnym, do bycia tym, kim jesteśmy, do bycia równymi. Chodźmy w marszu razem, przez tę ciemność, a każdy krok będzie znakiem tego, że się nie boimy, że nie jesteśmy same i nie cofniemy się. Jest moc w tym, że się zjednoczyłyśmy i żadna siła nie ma szans z solidarnością! Do naszych przeciwników, którzy twierdzą, że ten marsz niczego nie zmieni: Pier*olcie się! Pier*olcie się! To jest początek zmian, które muszą nadejść!"

Na YouTubie umieszczono całą wypowiedź Madonny:

Niedługo po tym wydarzeniu rzecznik stacji radiowej HITS 105, w Teksasie, wydał oświadczenie, w którym informuje, że piosenki Madonny, już nigdy nie będą grane na ich antenie. Wydaje się, że taka reakcja była spowodowana przemówieniem piosenkarki na "Marszu kobiet". Stacja komentuje to w ten sposób:

"Zakaz emisji piosenek Madonny to nie kwestia polityki, lecz patriotyzmu. Nie można puszczać jej utworów, płacić jej tantiemy, gdy wiemy, że ma nieamerykańskie podejście. Gdyby inne stacje wzięły z nas przykład, byłby to ważny komunikat dla Madonny."

Donald Trump, czekał, aż nieciekawa sytuacja trochę ucichnie i odpowiedział Madonnie, w wywiadzie dla stacji Fox News.

"Szczerze mówiąc, to ona jest obrzydliwa. Uważam, że bardzo zaszkodziła samej sobie i całej sprawie - podobnie jak parę innych osób, ale ona w szczególności. Według mnie, to, co powiedziała, było haniebne wobec naszego kraju."

Na razie piosenkarka nie odniosła się do słów Trumpa, jednak konflikt chyba tak szybko się nie skończy.

POLECANE RADIA