Szokujące wyznanie córki Michaela Jacksona: "Mój Tata został zamordowany!"

Kamil Dębski
25.01.2017 12:03
Okładka 'Rolling Stones', Paris Jackson, Michael Jackson

Okładka 'Rolling Stones', Paris Jackson, Michael Jackson (Okładka 'Rolling Stones' / East News)

Paris Jackson, w wywiadzie dla magazynu "Rolling Stone", poruszyła wiele kontrowersyjnych tematów na swój temat. Największą sensację wzbudziły słowa o jej ojcu, który jak twierdzi został zamordowany. Czy doniesienia córki o Michaelu Jacksonie sprawią, że zostaną wznowione działania śledcze w tej sprawie? A może chodzi tylko o wzbudzenie sensacji?

Michael Jackson, zmarł 29 czerwca 2009 roku w Holmby Hills w Los Angeles. Powodem śmierci artysty było zatrzymanie akcji serca spowodowane przedawkowaniem leków nasennych. "Król Popu" przez długi czas zmagał się z problemami ze snem, jednak wydawało się, że poradzi sobie z trudnościami. W rozwiązaniu kłopotów miał pomóc lek Propofol, niestety jego właściwości nie dawały gwarancji na całkowite wyleczenie. Jackson po zażyciu dawki czuł się wypoczęty i zrelaksowany, natomiast lek nie nie polepszał funkcjonowania ciała oraz komórek mózgowych i ostatecznie przyczynił się do jego śmierci.

Odpowiedzialnością za śmierć Michaela Jacksona obarczono dr. Conrada Murraya, który został skazany za 4 lata więzienia. Sąd udowodnił lekarzowi, że doprowadził do nieumyślnej śmierci artysty podając mu Propofol. Po dwóch latach odsiadki Murray, mógł znów cieszyć się wolnością i sprawa ucichła, aż do teraz. Paris Jackson, córka "Króla Popu", udzieliła wywiadu magazynowi Rolling Stone, w którym opowiada m.in o zamordowaniu jej ojca.

"Ojciec opowiadał nam o ludziach, którzy będą chcieli go dopaść. Mówił, że pewnego dnia go zabiją."

19-latka uzupełniła też swoją tezę słowami:

"Wszystko na to wskazuje. To brzmi jak teoria spiskowa i brzmi nieprawdopodobnie, ale prawdziwi fani i wszyscy z rodziny wiedzą. To było przygotowane."

Paris wiedziała, że aby być wiarygodną i wzbudzić zainteresowanie musi podać konkretnego winowajcę i zrobiła to w dalszej części wywiadu. Oskarżyła firmę AEG Live, zajmującą się karierą jej ojca.

"AEG Live nie traktuje swoich artystów w odpowiedni sposób. Wyciska z nich energię i sprawia, że zaharowują się na śmierć."

By, jeszcze bardziej podsycić swoją wypowiedź, wywołała temat Justina Bibera, który również współpracuje z firmą AEG Live. Porównała go do Michaela Jacksona.

"Był zmęczony, rozemocjonowany. Spojrzałam na swój bilet i zobaczyłam logo AEG Live. Od razu przypomniało mi się, jak mój tata był wiecznie zmęczony i jak nie mógł spać po nocach."

W wywiadzie dla Rolling Stone, poruszyła też kwestię swoich problemów z depresją oraz, że została zgwałcona przez starszego mężczyznę.

Cała sytuacja zaintrygowała ludzi na całym świecie i wydaje się, że jeszcze długo będą prowadzone debaty na temat śmierci Michaela Jacksona. Na razie nic nie wiadomo o ponowieniu śledztwa i prawdopodobnie nie zostanie ono wznowione, z powodu braku konkretnych dowodów w sprawie. Postępowanie 19-latki pokazuje, że nadal przeżywa tragedię, nie może się z nią pogodzić i za wszelką cenę żąda sprawiedliwości. Jednak, można też odnieść zupełnie odmienne wrażenie, sugerujące, że Paris chciała w ten sposób zdobyć rozgłos i popularność, na których ewidentnie bardzo jej zależy.

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA