Dobro wraca - niezwykła historia z udziałem Pearl Jam

Kamil Bekier
30.12.2016 09:42
Eddie Vedder

Eddie Vedder (Fot. Damian Kramski / AG)

Jeżeli kiedykolwiek wątpiłeś, że dobre uczynki wracają, być może historia Eddiego Veddera zmieni twój sposób myślenia. Niedawno media obiegła informacja, że zespół Pearl Jam pomógł w leczeniu niejakiemu Keithowi Baxterowi, przekazując mu 70 tysięcy dolarów. Wybór osoby, która przyjęła darowiznę nie jest jednak przypadkowy...

Piętnaście lat temu, Vedder i pięciu innych członków rejsu po Hawajach zostali przewróceni przez wodę wraz ze swoją łodzią. Kilku osobom z ekipy członka Pearl Jam udało się wspiąć na pokład, jednak Eddiemu i dwóm innym topielcom ta sztuka się nie udała. Uniemożliwiły to silne podmuchy wiatru oraz brak wioseł. Na szczęście muzyka i jego przyjaciół, w okolicy znajdował się Keith Baxter, który wraz z córką pływał w tamtejszej okolicy. Baxterzy słysząc głosy oraz widząc unoszących się na wodzie ludzi, zdołali uratować artystę wraz z załogą.

W ostatnim czasie, bohater z Hawajów zmagał się z infekcją kości, która w ostateczności mogła doprowadzić do imputacji nogi. O problemach Baxtera, Vedder dowiedział się poprzez Kacky Ovrom Chamberlain, uczestniczkę rejsu sprzed lat. Znajoma wokalisty przez przypadek spotkała córkę Keitha Baxtera, a ta opowiedziała jej o chorobie ojca. Zbieg okoliczności sprawił, że sprawa dotarła również do całego zespołu Pearl Jam. Grupa wraz ze swoim frontmanem na czele postanowił wesprzeć cierpiącego mężczyznę, odwdzięczając się tym samym za pomocną dłoń, udzieloną podczas wycieczki na Hawajach.

70 tysięcy przekazane Baxterowi, to nie jedyny hojny gest muzyka, jaki wykonał tego miesiąca. Vedder przekazał 10 tysięcy dolarów rodzinie z Maryland, po tym jak matka poprosiła o pomoc finansową, która miałaby zapobiec ich eksmisji w zbliżające się Święta.

 

POLECANE RADIA