Idol, czyli maszyna do nadprodukcji talentów

Weronika Gazda
15.11.2016 09:35
Brodka

Brodka (www.facebook.com/BrodkaMusic/photos)

Monika Brodka, która wywodzi się z Idola, uważa, że reaktywacja programu to zły pomysł. Zdaniem piosenkarki programy typu talent-show doprowadzają do nadprodukcji talentów, na które rynek nie ma już miejsca.

Monika Brodka, zwyciężczyni trzeciej edycji Idola ostro krytykuje pomysł, by, dawniej popularny, łowca talentów powrócił na antenę telewizji Polsat. Zdaniem Brodki w obecnych czasach lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z ofert jakie daje Internet. Wokalistka podpowiada, żeby nagrać kawałek i po prostu dodać na aplikację SoundCloud. Wytwórnia nie jest już potrzebna do tworzenia własnej muzyki. Wyłanianie talentów z Internetu jest bardzo często używanym sposobem na znalezienie nowej, świeżej twarzy. Talent show jako trampolina do kariery to oldschool.

Monika Brodka w kilku zdaniach komentuje nadchodzący sezon Idola:

"Reaktywacja Idola? Po co? Każdy z tych programów to nadprodukcja talentów. I co później robić z tymi ludźmi? W przypadku Idola, gdy ja brałam w nim udział było tak, że to był jeden jedyny program i trochę inne czasy. A teraz tych programów jest ze trzy, cztery, więc w każdym finale takiego programu znajduje się jakieś 10 osób, czyli w sumie 40 osób, którymi trzeba się zająć, rozsądnie, z głową, mieć na nich pomysł, a nie podejść do nich jak do produktów. A, niestety, tak się podchodzi do tych ludzi. Tak podchodzą mejdżersi, czyli duże wytwórnie płytowe. Ja trochę współczuję młodym ludziom, którzy wygrywają takie formaty, bo to nie są czasy na takie programy. Teraz można zrobić karierę przez założenie konta na SoundCloudzie i w ten sposób pojawić się, robić swoją muzykę. Niepotrzebna do tego jest nawet wytwórnia. Wyłanianie ludzi z takich programów wydaje mi się już dosyć oldschoolowe. W tych programach zupełnie nie chodzi o muzykę. Czy to jest jakieś Azja Express, Idol Express czy Teleexpress - to jest to jedna wielka papka."

Justin Bieber w 2008 roku został odkryty muzycznie przez Scootera Bruna, za pośrednictwem serwisu internetowego YouTube. Braun objął funkcję pierwszego managera Justina Biebera, a następnie zaaranżował spotkanie z Usherem. Krótko po tym niedoświadczony wokalista podpisał kontrakt płytowy z wytwórnią Island Records.

Od kilku tygodni mówi się o powrocie do telewizji Idola, czyli emitowanego w latach 2002-2005 programu muzycznego typu talent-show. Precastingi wystartowały, a jurorzy są już wybrani. W tym roku oceniać będą: Elżbieta Zapendowska, Ewa Farna, Janusz Panasewicz i Wojtek Łuszczykiewicz. Czy taki skład pomoże w powtórzeniu sukcesu sprzed kilku lat? Zdania są podzielone. Być może Idol zyskał taką popularność z samego faktu, że był pierwszym programem do kreowania muzycznych talentów. Obecnie reality-show z wokalistami utraciło swoją świeżość. Ci sami uczestnicy zgłaszają się do wszystkich możliwych stacji, oferujących szybką karierę. Idol postara się wyprzeć konkurencję i ponownie stać się najważniejszym pokazem talentów.

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA