Miłość do grobowej deski, czyli jak malinka może stać się... śmiertelna!

Natasza Czarnecka
30.08.2016 15:02
Perspektywy na polskim rynku pracy wyglądają lepiej.

Perspektywy na polskim rynku pracy wyglądają lepiej. (123rf.com)

Kilka lat temu świat przechodził fascynację "Zmierzchem", potem pojawiła się bestsellerowa powieść erotyczna "50 Twarzy Greya". Tymczasem okazuje się, że miłosne igraszki mogą być bardzo niebezpieczne. Nawet te najbardziej niewinne, są w stanie spowodować poważne konsekwencje zdrowotne, a nawet doprowadzić... do śmierci!

Śmiertelny pocałunek wampira to nie żart

Chyba nie ma osoby, która nie znałaby wspaniałej historii Belli i Edwarda. Ona - kobieta z krwi i kości, on - wygłodniały, żądny krwi wampir. Mimo to, ten długi i romantyczny związek przetrwał wszystkie próby „ugryzienia”. Tak samo było w przypadku sadomasochistycznych przygód, pewnej absolwentki uniwersytetu i młodego biznesmena, znanych bardziej pod tytułem „50 twarzy Greya”.

Jednak w prawdziwym życiu, nie zawsze „miłość zniesie wszystko”. Przekonał się o tym 17- latek z Meksyku, który podczas obiadu z rodziną dostał drgawek, zemdlał i zmarł. Wszystko po spotkaniu z dziewczyną. Powodem śmierci okazała się „malinka”!

Malinkowe krwiaki

Malinka” to mały i pozornie nie niebezpieczny ślad miłosny. Niestety z punktu widzenia medycyny, jest ona zmianą o charakterze naczyniowym, a mówiąc wprost małym krwiakiem. Zassana w czasie pocałunku krew, krzepnie w jednym miejscu. Jeśli skrzep przeniesie się dalej, może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. W przypadku nastoletniego Meksykańczyka, skończył się tragicznie, bo śmiercią. Autorka tego krwistego buziaka, zniknęła i jest poszukiwana przez policję. Rodzice chłopaka oskarżają ją, o spowodowanie śmierci syna.

To nie pierwszy taki przypadek

Przy okazji tej sprawy okazało się, że to nie pierwszy taki przypadek. Pewna 44- letnia mieszkanka Nowej Zelandii, po gorącej randce została sparaliżowana. Powód? Ten sam - „malinka”. Na szczęście paraliż, dotyczył jedynie lewego ramienia.

Chociaż ten malutki (ale bywa, że bardzo widoczny) element gry miłosnej, jest pożądany w wielu kulturach, to dobrze radzimy - następnym razem zastanów się, czy chcesz komuś zrobić „malinkę”.

Więcej o:

POLECANE RADIA