Moc energii na nowym albumie Stinga

Natasza Czarnecka
19.07.2016 11:04
Sting

Sting (Fot. Mark Humphrey / AP)

"Ta płyta to podsumowanie wszystkiego, co robiłem, ale jej wyróżnikiem będzie energia."

"57th & 9th" to tytuł dwunastego już solowego albumu piosenkarza. Do tej pory kojarzyliśmy Stinga raczej ze spokojną muzyka z pogranicza popu, new wave czy soulu. Spokojne ballady i harmonijne rytmy rzadko przerywały prawdziwie gitarowe brzmienia. Tym razem będzie inaczej. Pod wpływem sugestii managera Martina Kierszenbauma, artysta postanowił stworzyć energetyczny rockowy album. Teksty piosenek inspirowane są niedawną śmiercią wielu gwiazd rocka. Najlepiej oddaje to ballada "50.000". Sting nie poprzestał na wspomnieniach, w nowych tekstach nie zapomniał poruszyć tak istotnych tematów jak problem uchodźców czy kwestie ekologiczne.

Autor "I'm Englishman In New Yourk" zamknął się w studio nagraniowym a wraz z z nim perkusista Vinnie Colaiuta, gitarzysta Dominic Miller, Jerry Fuentes i Diego Navaira i tworzyli nowy album. Ostatni krążek Stinga pojawił się w 2013 roku pod nazwą "The Last Ship".

Nie zapominajmy, że Sting to nie tylko wyjątkowo utalentowany muzyk, wielokrotnie wyróżniany licznymi nagrodami muzycznymi. Artysta miał również swoje epizody aktorskie, a ponadto angażuje się w działania społeczne. Wspiera organizacje ochrony środowiska oraz bierze udział w akcjach humanitarnych.

2 sierpnia legendarny piosenkarz wystąpi w Operze Leśnej w Sopocie. Natomiast jako support zagra jego syn Joe Sumner.

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA