Przerażający upadek Florence na Openerze

Natasza Czarnecka
30.06.2016 13:26
Florence and The Machine

Florence and The Machine (materiały prasowe)

W czasie wykonania utworu "What the Water Gave Me" artystka poślizgnęła się i upadła uderzając głową o podłogę. Upadek wyglądał groźnie, jednak nieustraszona Florence szybko się podniosła.

Pierwszy dzień festiwalu za nami. Jako jedna z pierwszych wystąpiła Florence And The Machine. Jak zwykle rudowłosa Brytyjka wysoko postawiła poprzeczkę innym artystom. Z doniesień wynika, że jej koncert był piorunujący. Pełen pozytywnej energii, której dostarczała  także publiczność. Nie jest tajemnicą, że fani Florence chętnie przyozdabiają głowy kwiecistymi wiankami, a twarze świetlistym brokatem. To buduje nastrój nie tylko na scenie, ale także poza nią.

W repertuarze znalazły się najbardziej znane kawałki, chociaż dominowały pozycje z zeszłorocznego albumu "How Big How Blue How Beautiful". Indie rock to popularny w ostatnich latach gatunek muzyczny, który przyciąga szeroką publiczność. Jednak występy Florence są niezwykle oryginale, a ich klimat pobudza do głębszych refleksji. Nic dziwnego, więc, że piosenkarce udało się namówić publiczność do wyłączenia telefonów.

Po zaśpiewaniu takich hitów jak "What Kind of Man", "You've Got the Love" czy "Sweet Nothing", artystka postanowiła odwdzięczyć się publiczności. Do tej pory jej występy kończył utwór "Drumming Song". Tym razem zaskoczyła piosenką "Third Eye" ze specjalną dedykacją.

 

Więcej o:

POLECANE RADIA