Mija 20 lat od śmierci "Pierwszej Damy Piosenki"

Żaneta Suchowicz
15.06.2016 15:20
EllaFitzgerald

EllaFitzgerald (www.facebook.com/EllaFitzgerald/photos)

Ella Fitzgerald uważana jest za jedną z najważniejszych wokalistek jazzowych XX wieku. Dziś obchodzimy 20. rocznicę jej śmierci.

Z całą pewnością Ella Fitzgerald kochała muzykę, muzyka pokochała Ellę, a My jej wspaniałą twórczość. Dziś obchodzimy smutną rocznicę - choć ta wielka wokalista opuściła nas równo 20 lat temu, to musimy przyznać, że dzięki takim utworom jak „Dream a Little Dream of Me”, „Love for Sale”, czy „How High The Moon” zyskała nieśmiertelność i pozostanie w Naszych sercach już na zawsze.

Jestem bardzo nieśmiała i stronię od ludzi. Ale ten moment, w którym pojawiam się na scenie, to zupełnie inne uczucie, które mnie całą elektryzuje. Może to dlatego, że jest to coś, co kocham robić.

Ella Fitzgerald urodziła się 25 kwietnia 1917 roku w Newport News w stanie Wirginia i szybko zadebiutowała jako wokalistka na deskach nowojorskiego teatru. W wieku 17 lat dostrzeżono jej wielki potencjał i zaangażowano do orkiestry swingowej. W 1939 roku objęła kierownictwo nad grupą, lecz już 2 lata później rozpoczęła swoją własną karierę solową i dawała koncerty w klubach i salach koncertowych ulokowanych w Nowym Jorku. Po zakończeniu II Wojny Światowej wzięła udział w przedsięwzięciu muzycznym „All Stars” w ramach „Jazz at the Philharmonic”, z którymi koncertowała po Europie. W 1965 roku, kiedy występy zagranicznych muzyków należały do wyjątkowej rzadkości, zaśpiewała w Polsce.

Ella Fitzgerald sprzedała na całym świecie pond 40 milionów płyt. Została nagrodzona aż 13 nagrodami Grammy. Współpracowała z najwybitniejszymi muzykami jazzowymi, m.in. Louisem Armstrongiem. To z nim wykonała piosenkę niemieckiego autora Gusa KahnaDream a Little Dream of Me”, która przeszła do historii nie tylko jazzu. Śpiewała także z Frankiem Sinatrą. Zaczarowała nas takimi utworami jak „How High The Moon”, „Cry Me a River”, czy „Love For Sale”.

Elle uwielbiała koncerty na żywo, co odbiło się na jej życiu prywatnym. Nieprzerwanie w trasie, koncertując na całym świecie skupiała się głównie na śpiewaniu. Na koncie miała dwa nieudane małżeństwa z Bennym Kornegayem i Rayem Brownem.

Kiedy mogę zobaczyć moją publiczność, wszyscy sprawiają wrażenie pełnych miłości i ciepła, jestem po prostu szczęśliwa. Kiedy pracuję, czuję się inną osobą niż na co dzień.

Pod koniec lat 90. wielka sława jazzu zaczęła mieć problemy ze zdrowiem. Na przestrzeni kilkunastu lat przeszła atak serca i operację wszczepienia bypassów, chorowała też na cukrzycę, na skutek której straciła wzrok i amputowano jej obie nogi. Lady Ella zmarła 15 czerwca 1996 roku w swoim domu w Beverly Hills w wieku 79 lat.

POLECANE RADIA