Rihanna pozwana za odwołany koncert

Żaneta Suchowicz
08.06.2016 15:29
Rihanna

Rihanna (www.instagram.com/badgalriri/)

Nigeryjski biznesmen pozwał Rihannę i Jay-Z za niewywiązanie się z kontraktu.

Prezes Megalextrics oraz właściciel Beat FM i Classic FM, niejaki Chris Ubosi twierdzi, że w 2013 roku zawarł umowę z dwojgiem ludzi reprezentujących Rihannę. Gwiazda muzyki R&B zażądała wówczas 425 tysięcy dolarów za 65-minutowy występ w Nigerii. Do spektaklu, który miał się odbyć w maju, nigdy jednak nie doszło...

Mężczyzna i jego firma, zapłacili trzy raty po 160 tysięcy dolarów, lecz zaraz po uregulowaniu należności, zespół Rihanny miał prosić o przełożenie koncertu. Ubosi wyraził zgodę, pod warunkiem, że artystka, na jednym z oficjalnych kanałów mediów społecznościowych, opublikuje informację o nowym terminie wydarzenia. Kiedy i to się nie stało, biznesmen zażądał zwrotu wpłaconej sumy, ponieważ twierdzi, że wina za zerwanie kontraktu nie leży po stronie jego firmy. Pieniędzy nigdy nie zwrócono, dlatego Ubosi wniósł pozew do sądu. Pozwał nie tylko Rihannę, ale także jej wydawcę, czyli Roc Nation oraz Jay-Z.

Źródła pochodzące z bliskiego otoczenia piosenkarki donoszą, że ani zarząd, ani sama wokalistka nie wiedzieli nic na temat rzekomego koncertu i nie pobrali w związku z nim żadnych pieniędzy. Również wytwórnia, której założycielem jest Jay-Z, podziela to stanowisko.

Rihanna, Roc Nation, ani nikt związany osobiście lub zawodowo z obiema stronami, nie był w kontakcie z tą osobą. Niestety, musiała zostać ona oszukana. Rihanna i Roc Nation nie przyjęli żadnych pieniędzy za to wydarzenie.

Dorobek Rihanny zamyka album "Anti". Płyta miała premierę w styczniu 2016 roku. Przypomnijmy, że w ramach promocji najnowszego krążka, wokalistka zaśpiewa 5 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Więcej o:

POLECANE RADIA