Axl Rose zagrał pierwszy koncert z AC/DC!

Mateusz Mochnaczewski
08.05.2016 08:45
Axl Rose i Angus Young podczas

Axl Rose i Angus Young podczas "Rock or Bust" Tour (www.facebook.com/AxlRoseFaClube/photos)

Zeszłej nocy wokalista Guns N' Roses wystąpił u boku swoich idoli z Australii.

Tego nie spodziewał się chyba nikt. Albowiem któż mógł przewidzieć, że Slash wróci do Guns N' Roses, a Axl będzie wokalistą na dwa etaty. Jak widać życie nieustannie nas zaskakuje. A w tym przypadku, owo zaskoczenie jest niezwykle miłe i przyjemne.

Kiedy pojawiły się pierwsze wzmianki o tym, że to właśnie Axl Rose ma przejąć obowiązki wokalisty AC/DC, wielu fanów australijskiej kapeli nie mogło w to uwierzyć. Nikt z początku nie brał tego na poważnie, myśląc, że to tylko niesmaczny żart. Przecież rozkapryszony gwiazdor, w dodatku z bardzo słabym, jęczącym głosem, nie może grać w Ich ukochanej kapeli. Ale w ostatnim czasie Rose zmienił się... i to bardzo. Najwyraźniej „reaktywacja” Gunsów, wpłynęła na Niego nad wyraz pozytywnie, co odbiło się, także na Jego wokalu. Albowiem Axl brzmi jak za dawnych lat, co udowodnił już wcześniej, podczas pierwszych koncertów „starego” Guns N' Roses. Jak widać w każdej legendzie jest ziarno prawdy.

Ale jak Rose brzmi w utworach AC/DC? O tym też mogliśmy przekonać się, podczas trasy Gunsów, gdzie do Axla, Slasha i Duffa, dołączył... Angus Young. Panowie wykonali razem m. in.: numer „Whole Lotta Rosie”, który okazał się prawdziwą petardą. Ale jak wiadomo, jedna jaskółka wiosny nie czyni. A zatem jak wokalista Guns N' Roses wypadł wczorajszego wieczoru, w barwach AC/DC? Trzeba przyznać, że całkiem nieźle. A nawet powiedziałbym, że fantastycznie. Oczywiście Brian Johnson to Brian Johnson, ale Angus i jego koledzy nie mogli wybrać lepszego zastępcy. Rose naprawdę brzmi świetnie i po raz kolejny utarł nosa wszystkim niedowiarkom, którzy z Niego szydzili.

Sytuacja Johnsona nadal pozostaje niewyjaśniona. Trudno ocenić, czy wokalista wróci do zespołu. Czy pozwoli mu na to zdrowie. Trzeba zatem wierzyć w to, że Angus Young faktycznie nie zamierza się go „pozbyć” i już niedługo będziemy mogli usłyszeć AC/DC w najmocniejszym składzie. A póki co? Cieszmy się ich muzą, w wykonaniu Rose'a. Gdyż takie rockowe kolaboracje, nie zdarzają się często.

Skomentuj:
Zaloguj się lub komentuj jako gość

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

POLECANE RADIA